Jak jest part II – szybka analiza przygotowania placówek do spełnienia wymagań związanych z EDM

Podziel się

Mamy harmonogram, wiemy co w zakresie podstawowym jest do zrobienia. Żeby zebrać wszystko “do kupy” należałoby jeszcze krótko powiedzieć o tym jak wygląda sytuacja w placówkach w danym momencie.  Najaktualniejsze dane mamy sprzed roku – to “BADANIE STOPNIA PRZYGOTOWANIA PODMIOTÓW WYKONUJĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ LECZNICZĄ DO OBOWIĄZKÓW WYNIKAJĄCYCH Z USTAWY Z DNIA 28 KWIETNIA 2011 R. O SYSTEMIE INFORMACJI W OCHRONIE ZDROWIA” przeprowadzone od kwietnia do sierpnia 2017 roku przez CSIOZ.

Nie będę omawiał wszystkich (opisanych dość szczegółowo) elementów raportu. Postaram się z niego wyłuskać co najważniejsze, żeby nie zanudzać. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do dokumentu. Jeżeli przeoczyłem coś istotnego można marudzić. 🙂

Raport został opracowany na podstawie otrzymanych 4101 ankiet – wypełnionych i pozytywnie zweryfikowanych. Ankiety były przekazywane w lipcu i sierpniu 2016. W badaniu wzięło udział ponad 18% wszystkich podmiotów, które jako główny rodzaj działalności wskazały Ambulatoryjne Świadczenia Zdrowotne, ponad 57% wszystkich szpitali (656 placówek) oraz ponad 51% całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitale. W przypadku dwóch ostatnich zatem można mówić o tym, że wyniki zostały opublikowane na podstawie grupy reprezentatywnej. Jeżeli chodzi o AŚZ to grupa reprezentatywna jest dla zakładów (96% wszystkich AŚZ biorących udział w ankiecie). Tej grupy nie osiągnęły ani POZ-y ani  praktyki lekarskie i pielęgniarskie.

Otóż okazuje się, że prawie 60% badanych podmiotów nie posiada w ogóle żadnej strategii informatyzacji placówki w ciągu najbliższych lat. To w kontekście wpisu: http://itwmedycynie.pl/2017/08/23/jak-jest/ jest co najmniej ciekawe. Można się domyśleć, że spośród tych, którzy posiadają, większość to szpitale chociaż wcale nie jest ich tak dużo jak przynajmniej ja się spodziewałem. Tylko 48% ankietowanych szpitali.

Co chyba niestety nie dziwi – tylko 29% ankietowanych posiada własną, wyodrębnioną w strukturze jednostkę IT. Większość to oczywiście szpitale, najgorzej w tym zestawieniu wypadają AŚZ-y.

Jeżeli ktoś nie ma IT to powinien mieć jakąś zaprzyjaźnioną firmę lub wykupione usługi, które dawały by możliwość poprawnego działania. Dla mnie suma tych podmiotów, które mają IT i tych które korzystają z jakiejś formy outsourcingu powinna wynosić przynajmniej 100%. Jest jednak inaczej. Tylko 24% szpitali, ponad 18% stacjonarnych i całodobowych świadczeń innych niż szpitalne i nieco ponad 16% AŚZ-tów korzysta z tego typu usług.

Nieco większą świadomość w temacie outsourcingu usług IT wykazały te placówki, które mają wyodrębnioną komórkę IT. Ale i tak jest ich bardzo mało. Dokładając do tego jeszcze to, że ponad 60% AŚZ-ów, prawie 10% szpitali i ponad 40% stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne nie posiada własnej serwerowni łatwo można dojść do wniosku, że w wielu placówkach dane medyczne są przetwarzane “na kolanie” lub na komputerze Pani Basi w recepcji. Pozwólcie, że nie będę brnął dalej jeżeli chodzi o stan istniejących serwerowni… A nadmienić jeszcze należy, że większość ankietowanych nie przeprowadziła nawet analizy finansowej związanej z koniecznością dostosowania się do norm, większość także nie ma zaplanowanych na ten cel żadnych środków finansowych. Czyżby chcieli zacząć planować gdy skończą się środki unijne? 🙂

W temacie wdrożonej polityki bezpieczeństwa teleinformatycznego CSIOZ twierdzi, że jest “nie najgorzej”. Ja twierdzę, że nie jest najlepiej 🙂 Pomimo tego, że trzeba ją mieć (http://itwmedycynie.pl/2017/08/28/elektroniczna-dokumentacja-medyczna-podstawowe-zasady-przetwarzania-obowiazujace-wszystkich/) ma ją tylko 82% szpitali, ponad 56% AŚZ-tów i 63% innych. Aż się boję jaka sytuacja jest w POZ-tach, nie myślę już o praktykach lekarskich. Z mojego doświadczenia wynika, że wszyscy twierdzą, że jakoś to będzie i nawet się tym nie przejmują i ani myślą generować sobie koszty. Błąd – bo poprawnie zaprojektowana nawet najmniejsza struktura tego typu nie jest zbędnym kosztem tylko zapewnia bezpieczeństwo i ułatwia pracę.

Jakby ktoś nie wiedział od jakiegoś czasu obowiązuje nas posiadanie e-rejestracji dla pacjenta. Stosowny dokument i wymogi (troszkę przesadzone ale jednak obowiązujące) można znaleźć tutaj. Na załączonym poniżej diagramie z raportu widać, że w tym zakresie też nie jest kolorowo:

Strasznie mi szkoda CSIOZ. Mają oni dobry dokument zawierający właściwie pigułkę tego co każdy podmiot powinien zrobić w zakresie dostosowania się do norm. Podane tam są różne ścieżki i możliwości do wyboru (będę to omawiał w kolejnych wpisach). Można z tego dokumentu wyciągnąć naprawdę wiele (pomijając fakt, że to już z trzecia jego wersja, ale jeżeli lepsza to ok). Okazuje się natomiast, że prawie 77% ankietowanych do tego dokumentu nawet nie zajrzało. A powinno ponieważ 84% ankietowanych, którzy czytali ten dokument uznało, że był on dla nich pomocny. (13,28% odpowiedziało w tym pytaniu “nie dotyczy”. Do tej pory nie wiem co to oznacza ale znaczące jest, że “nie” odpowiedziało tylko trochę ponad 1%)

Jeżeli chodzi o zastosowanie telemedycyny w zakresie swojej działalności to pomimo prężnego jej rozwoju i dużych pieniędzy wydawanych na PR 91% podmiotów nie wykorzystuje jej dobrodziejstw. Ciekawostką jest też to, że od poprzedniej ankiety (wykonywanej w 2014 roku) nic się nie zmieniło w tym zakresie.

Jaki z tego wszystkiego nasuwa się wniosek? Przecież tyle się o “e-zdrowiu” w środowisku mówi, są organizowane konferencje, prelekcje, debaty, jest tyle firm, które oferują rozwiązania.. ba! są nawet pieniądze unijne w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych na wdrożenia. A jednak chyba cały czas największym problemem jest świadomość powagi problemu a właściwie jej brak.. ciężko jest przyjąć, że jak coś do tej pory funkcjonowało to było to źle i trzeba ponieść jakieś koszty, żeby było dobrze.. Nie pomaga też niestety to co się dzieje na szczeblu państwowym z projektami mającymi się przyczynić do poprawy stanu rzeczy. Co i rusz słychać jest o zmianach harmonogramu, zmianach treści rozporządzeń, ustaw, nieprzystosowaniu przepisów już istniejących. Słyszy się też ile wydano już na P1 pieniędzy i widać jakie są tego efekty. Mało tego, wszyscy wiemy jak ogromne są potrzeby służby zdrowia w innych obszarach i jak niektóre rzeczy są źle zorganizowane i nie funkcjonują jak należy.. Nie ma się zatem co dziwić, że ludzie nie podchodzą do sprawy poważnie skoro można odnieść wrażenie, że odgórnie następuje próba wymuszenia czegoś, czego u źródła nikt nie ogarnia. Sytuację pewnie ratuje trochę próba edukacji środowiska, szereg inicjatyw mających na celu popularyzację wiedzy w temacie bezpieczeństwa przetwarzania tak wrażliwych danych jak dane medyczne oraz PR często wielkich korporacji zajmujących się sprzedażą rozwiązań informatycznych zarówno sprzętu jak i oprogramowania. Oni jednak wiadomo – są nastawieni na zysk. Myślę, że jak w całym świecie IT można odnieść wrażenie, że dobro samego klienta na pierwszym miejscu nie jest.

Nie można jednak powiedzieć, że nie dzieje się nic – coraz więcej placówek decyduje się na pochylenie się nad wyzwaniem zwanym Elektroniczna Dokumentacja Medyczna. I dla nich z tego miejsca gratulacje! Do pozostałych trzeba po prostu dotrzeć, i tempo tego docierania trzeba jednak znacznie przyspieszyć bo w przeciwnym razie myślę, że zejdzie się nam jeszcze ze 30 lat.

0 Shares:
4 comments
  1. Zastosowanie telemedycyny – mnie to zaintrygowało juz dawno, uważam, że jest szansa na usprawnienie działania służby zdrowia; skąd opór? Po moich prywatnych ankietach, które prowadzę wśród napotkanych osób, często dyskutuję z uczniami szkoły policealnej, w której uczę. Jedyna specjalność lekarska, która jest warunkowo dopusczczona do zdalnego kontaktu z pacjentem jest okazuje się być psychiatria. Oczywiście zastrzegam, że nie może być wizyta diagnozująca. Przedstawiłam opinię psychiatrze, powiedział stanowcze NIE! Podał kilka argumentów min. o mowie ciała, o konkurencji z Indii, ale także o t… problemach w wyegzekwowaniu zapłaty , mówimy o wizytach prywatnych. Podaję jako ciekawostkę.

    1. Telemedycyna..po pierwsze to należy zaznaczyć, że w Polsce jest to już hmm.. legalne – http://www.rynekzdrowia.pl/Technologie-informacyjne/Telemedycyna-jest-juz-legalna-ale-czy-w-pelni-wykorzystywana,171234,7.html . Także można wykorzystywać “Internet” i inne cyfrowe łącza transmisyjne do zbierania informacji o pacjencie oraz konsultować przypadki, na tyle na ile oczywiście jest to możliwe. I dzieje się tym temacie wbrew pozorom dużo u nas w kraju. Jest na przykład TelemedycynaPolska oferująca usługi zdalnego monitoringu parametrów związanych z sercem, są urządzenia pozwalające na zdalne monitorowanie KTG i nawet są one używane przez polskie szpitale także te publiczne (np. w Skierniewicach). Jest Sidley ze swoją opaską dla seniorów.. a jeżeli chodzi o telekonsultacje z lekarzem to większe prywatne podmioty umożliwiają coś takiego w ramach swoich usług. Nie zawsze nawet potrzeba się widzieć z lekarzem, często są to konsultacje telefoniczne. Problemem są inne pola wykorzystania – np. wideokonsultacje w jakiś małych ośrodkach gminnych ze specjalistami. A to jest kwestią uświadomienia, chęci lekarzy tam pracujących no i niestety też pieniędzy co może być największym oporem w przypadku tych placówek.. z pewnością napiszę coś więcej o tym:) a jeżeli chodzi o argumenty lekarza, które przedstawiłaś to nie są one zasadne i wynikają tylko z jego niewiedzy

  2. Umawiam się dzisiaj na spotkanie z dyrektorem szpitala w Bełchatowie. Będę rozmawiała min. o stanie informatyzacji. Będę prosiła o komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like

W jaki sposób uruchomić darmowy system wideokonferencyjny w placówce medycznej? część 2

Podziel się

W poprzedniej części przygotowaliśmy do pracy nasz system. Na zdefiniowanego dla swojego konta maila w poprzedniej części dostaliśmy pełną informację o swoim koncie i dostępach zarówno do konsoli zarządzania jak i do Webclienta – przeglądowej aplikacji, dzięki której możemy korzystać między innymi z wideokonferencji. Na tym się skupmy, przedtem jednak pokaże szybko w jaki sposób utworzyć nowego użytkownika z poziomu konsoli administratora – w przypadku, gdyby trzeba było to zrobić dla któregoś z lekarzy w naszej placówce, który zechce konsultować zdalnie z innym specjalistom lub gdybyśmy chcieli przygotować konto dla pacjenta. Nie jest to jednak konieczne – aby pacjent mógł korzystać z wideo konsultacji wystarczy wysłać mu unikalny link stworzonej wideokonferencji. Ale zacznijmy od początku.

Stworzenie nowego usera (extension) odbywa się z poziomu administratora i sprowadza się do wejścia w zakładkę Extension oraz klikniecie przycisku Add. Następnie podajemy dane nowego użytkownika – na potrzeby wideokonferencji wystarczy wpisać First name i Email address aby użytkownik mógł otrzymać informację o swoich danych logowania. Extension number jest generowany automatycznie. Na marginesie – to numer wewnętrzny użytkownika w “sieci telefonicznej”. Utwórzmy użytkownika CSK Kardiologia, później nam się przyda.

Jeżeli chodzi o wideokonferencje to w konsoli administracyjnej mamy też możliwości zmiany standardowej konfiguracji. Niektóre z tych opcji można zmienić na etapie tworzenia samego Webmeetingu. Ważnym aspektem przy tych parametrach jest Lokalizacja spotkania oraz Pasmo wideo. Ten pierwszy to wskazanie odpowiedniego serwera 3cx, który będzie odpowiadał za nasze spotkanie – tutaj z doświadczenia jeżeli jesteśmy w Polsce najlepiej wybrać Węgry lub Niemcy. Kolejny parametr to maksymalne pasmo wykorzystywane przez klientów i serwer podczas konferencji. W przypadku protokołu WebRTC używanego przez nasze rozwiązanie pasmo to jest zbliżone do podanej tutaj wartości, zatem trzeba pamiętać, że w przypadku połączenia większej ilości użytkowników oraz niestabilnego połączenia internetowego w niektórych przypadkach może się pojawić opóźnienie w dostarczaniu obrazu. Wtedy z reguły należy ten parametr po prostu zmniejszyć.

(opcje te są dostępne także z poziomu tworzenia przez użytkownika wideokonferencji – przy ustawieniach dostępnych obok opcji Profil webmeeting)

W ustawieniach tych możemy także zmodyfikować szablony wiadomości mailowych dla użytkowników zaplanowanych spotkań. Standardowo każdy użytkownik jest informowany mailowo po stworzeniu Webmeetingu oraz 30 minut przed jego rozpoczęciem. W przypadku anulowania spotkania także wysyłany jest mail.

Więcej wiedzy nie potrzebujemy. Przejdźmy teraz na nasze konto zwykłego użytkownika systemu logując się na link podany w mailu. Ma on postać: https://nasza-nazwa.3cx.pl:5001/webclient/ lub podobną.

Omówmy najpierw proponowaną logikę, bo dużo od tego zależy. Ja standardowo proponuję następującą realizację 3 scenariuszy:

  • telekonsultacja z lekarzem specjalistą z innej placówki – w tym przypadku zakładam (chociaż nie jest to konieczne), że nasza placówka (niech będzie to POZ) współpracuje z konkretnymi specjalistami w konkretnym ośrodku. W takim przypadku z pewnością potrzebne jest ustalanie z wyprzedzeniem terminów konsultacji poszczególnych przypadków. W 3cx możemy takie konsultacje zaplanować. W jaki sposób? Oczywiście za pomocą zakładki Zaplanuj konferencję. Wybieramy typ konferencji Wideo oraz czy ma się rozpocząć natychmiast czy Później. Nasza jest planowana, zatem wybieramy Później. Jeżeli wybierzemy później to podajemy dane rozpoczęcia oraz czas trwania. Do tego nazwę spotkania oraz ewentualny opis spotkania. Profil – Webmeeting. W zakładce kalendarz natomiast mamy do wyboru w jaki sposób poinformować zainteresowanych oraz gdzie w swoich zasobach zapisac info o spotkaniu. Mamy tutaj do wyboru Kalendarze Google, Office365, Outlook Online lub ewentualnie plik iCal (do zaimportowania do Outlooka zainstalowanego na komputerze). Możemy też po prostu podać użytkowników (utworzonych w systemie) lub adresy mail zewnętrznych, którzy ewentualnie mają w spotkaniu uczestniczyć. W omawianym przypadku wybieramy 3cx (direct email) i wybieramy stworzonego wcześniej użytkownika – nasz ośrodek konsultacyjny.

Po potwierdzeniu nasze spotkanie zostanie dodane do listy zaplanowanych. W razie potrzeby mamy dostępny bezpośredni link do niego, możemy dodać innych użytkowników i wykonywać inne podstawowe operacje.

Ten rodzaj konfiguracji może zostać także wykorzystany z powodzeniem dla wielodziałowych placówek w celu organizowania zebrań czy innego rodzaju wewnętrznych spotkań.

  • konsultacje lekarz-pacjent – w tym scenariuszu przyjmujemy, że jest to konsultacje jednorazowa – pacjent zatem nie musi mieć utworzonego konta w naszym systemie. Będzie on otrzymywał jednorazowy spersonalizowany link, który będzie unikalny w obrębie konsultacji. Można sobie wyobrazić także, że ma – może się to przydać chociażby w koordynacji jego opieki w przypadku cyklicznych zdalnych konsultacji, jednakże wtedy wygląda to dokładnie jak w przypadku powyżej i nie wymaga omówienia. W tym momencie zakładamy, że konto w systemie ma nasz lekarz i pacjent umówił konsultacje (czy to telefonicznie, czy przez stronę www czy osobiście). Musimy wtedy podać jego mail, tak aby dotarł do niego link oraz umówiony termin i aby otrzymał przed nim przypomnienie. W tym przypadku postępujemy podobnie jak powyżej, natomiast zamiast użytkownika naszego systemu podajemy maila pacjenta. Od tej pory wizyta jest umówiona.
  • szkolenia personelu, edukacja pacjentów – w tym przypadku mogą nam się przydać funkcjonalności typu tworzenie ankiet podczas wideokonferencji, udzielanie głosu osobą, które chcą go zabrać lub w ekstremalnych przypadkach wyrzucanie niepokornych użytkowników. W takim przypadku wybieramy jako profil spotkania – Webinar (classroom). Możemy jak w poprzednich przypadkach podać po prostu maile użytkowników ale możemy także skorzystać z zewnętrznego systemu – np. kalendarza Google z którego korzystamy w placówce do organizacji niektórych spraw operacyjnych (tak, jest to zgodne z RODO a do tego też darmowe). W takim przypadku w naszym terminarzu mamy już taką konferencję uwzględnioną.

Warto zaznaczyć, że wideokonferencje możemy organizować na dowolnym urządzeniu. Wymagana jest przeglądarka Chrome lub Firefox. W przypadku gdy korzystamy z Androida lub iOS musimy ściągnąć aplikację i też działa. Tak elastyczna forma pozwoli z pewnością na pełne wykorzystanie chociaż oczywiście dobrą praktyką byłoby zorganizowanie sobie w placówce chociażby jednego stanowiska skonfigurowanego pod nasze wideokonferencje – komputera PC wraz z zestawem wideokonferencyjnym. Po to, żeby nie rozwiązywać na cito problemów technicznych tylko zawsze być gotowym do wideo konsultacji.

W kolejnej części w końcu będziemy z nich korzystać i omawiać poszczególne funkcjonalności, które mogą przydać się podczas omówionych wyżej przykładowych spotkań.

Elektroniczna Dokumentacja Medyczna – podstawowe zasady przetwarzania obowiązujące wszystkich – czy się chce czy nie

Podziel się

 

No właśnie.. RODO, GIODO, ABI, IOD, wytyczne CSIOZ odnośnie przetwarzania danych medycznych, dziesiątki przepisów, ustaw, rozporządzeń dotyczących definicji danych osobowych, danych medycznych i kwestii ich prawidłowego przetwarzania, różne interpretacje – jednym słowem nie wiadomo czym się kierować w przypadku chęci prawidłowego podejścia do tematu. Spróbujmy wyłuskać z powyższego absolutne must have dla wszystkich przetwarzających dane medyczne.

A co to tak właściwie są te dane medyczne? Niestety w Polskim prawodawstwie, jak to często bywa jest kilka nieścisłości w kwestii prawidłowego uszeregowania danych medycznych w kontekście danych osobowych itp. Na szczęście nie jest to blog prawniczy, bo te kwestie wydają się nierozstrzygalne i są często kwestią interpretacji. Szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć chociażby tutaj . Na nasze potrzeby – nazwijmy je organizacyjno-informatycznymi, przyjmijmy, że dane medyczne są danymi osobowymi o charakterze wrażliwym. I z takim przeświadczeniem powinniśmy je przetwarzać.

I tutaj trzeba zacząć od RODO – tak, trzymajmy się tej wersji bo na nią trzeba być przygotowanym – od 25 maja 2018 będzie obowiązywało wszystkich. Co to jest RODO? RODO czyli GDPR, zwane także „Ogólnym Rozporządzeniem o Ochronie Danych” to Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Nie możemy zapomnieć także o UODO ponieważ dokument ten nakłada na podmioty przetwarzające tego typu dane liczne zobowiązania, które należy uwzględnić podczas projektowania systemów informatycznych mających przetwarzać dane osobowe w tym dane wrażliwe.

Idąc od najwyższego poziomu abstrakcji Art. 5 ust. RODO wskazuje na sześć podstawowych zasad przetwarzania danych osobowych:

1. Zasada zgodności z prawem, rzetelności i przejrzystości przetwarzania – w skrócie oznacza ona, że podmiot przetwarzający zawsze i na każdym etapie
przetwarzania danych jest zobowiązany dbać o interesy osoby, której dane dotyczą

2. Zasada ograniczoności celu – dane osobowe muszą być zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach

3. Zasada minimalizacji danych – przetwarzane dane osobowe muszą być adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane. Nie wolno zbierać i przetwarzać danych, które nie są niezbędne do osiągnięciu celu przetwarzania i są w stosunku do niego nadmiarowe. Czyli w przypadku danych medycznych numer buta nie jest nam potrzebny 🙂

4. Zasada prawidłowości – przetwarzane dane osobowe muszą być prawidłowe i w razie potrzeby uaktualniane – wydaje się oczywiste ale niech rzuci kamieniem ten, który jest bez winy. Dbanie o aktualność danych jest zawsze zmorą w organizacjach.

5. Zasada ograniczoności przechowywania – dane osobowe muszą być przechowywane w formie umożliwiającej identyfikację osoby, której dane dotyczą, przez okres nie dłuższy, niż jest to niezbędne do celów, w których dane te są przetwarzane. To jest bardzo ciekawe zagadnienie, które mam nadzieje będzie jeszcze okazja poruszyć. Ciekawa ponieważ jednocześnie mając na uwadze zapisy art. 25 ust. 1 oraz art. 32 ust. 1 RODO w zakresie uwzględniania ochrony danych w fazie projektowania oraz domyślnej ochrony danych i
bezpieczeństwa przetwarzania, placówka medyczna prowadząca dokumentację w postaci elektronicznej powinna zorganizować sposób gromadzenia informacji w taki sposób, aby nie można ich było już przypisać konkretnej osobie, której dane dotyczą, bez użycia dodatkowych informacji pod warunkiem, że informacje te są objęte środkami technicznymi i organizacyjnymi uniemożliwiającymi
ich przypisanie zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej. Trochę się to wyklucza ale to zagadnienie (dotyczące pseudonimizacji) to temat na oddzielny wpis.

Co trzeba zrobić, żeby to spełniać? Oczywiście niezależnie od tego czy przetwarzamy dane w praktyce lekarskiej, małej przychodni, większej placówce chociażby specjalistycznej czy szpitalu. Obowiązek ten wymusza sam fakt przetwarzania danych.

 

1. Powołanie IOD (Inspektora Ochrony Danych) w starej nomenklaturze (jeszcze obowiązującej ) to mniej więcej ABI (Administrator Bezpieczeństwa Informacji).

 

Administrator danych może nie powoływać takiego kogoś – wtedy sam przejmuje jego obowiązki. Jeżeli jest to osoba zatrudniona w danej placówce powinna ona mieć to wpisane w zakres obowiązków, w przypadku gdy zdecydujemy się powierzyć tę rolę osobie/firmie zewnętrznej potrzebujemy umowy powierzenia.

 

2. Identyfikacja wszystkich osób, które przetwarzają dane osobowe

 

Osoby te powinny otrzymać upoważnienia do przetwarzania danych osobowych zgodnie z art. 37 UODO, jednocześnie powinny zostać zapoznane z przepisami o ochronie danych osobowych. Zapoznanie z przepisami powinno zostać potwierdzone przez pracownika upoważnianego stosownym oświadczeniem a oświadczenie to powinno zostać dołączone do akt osobowych pracownika zgodnie z art. 36a ust. 2 pkt 1 lit. c UODO a od 2018 r zgodnie z art. 39 ust. 1 pkt a i b  RODO. Wszystkie osoby, które zostały upoważnione i dopuszczone do przetwarzania danych osobowych, powinny zostać zobowiązane do zachowania danych oraz sposobu ich zabezpieczenia w tajemnicy jednocześnie zapewniając spisanie potwierdzenia takiego zobowiązania oraz dołączenia go do akt pracowniczych (art. 39 ust. 2 UODO).

 

3. Ustalenie procedur mających na celu cykliczne sprawdzanie zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami o ochronie danych osobowych

 

Sprawdzenia takiego dokonuje nasz Inspektor Ochrony Danych. Najpierw musi on jednak ustalić plan sprawdzeń obejmujących minimalnie kwartał a maksymalnie rok – w tym okresie musi odbyć się co najmniej jedna taka analiza.

 

Powinna ona obejmować 4 elementy:

 

  • inwentaryzację zbiorów
  • sprawdzenie, czy są realizowane obowiązki z ustawy o ochronie danych osobowych UODO,
  • sprawdzenie, czy zbiory i systemy przetwarzające dane osobowe są odpowiednio
    zabezpieczone,
  • weryfikacja i aktualizacja dokumentacji z zakresu ochrony danych osobowych oraz weryfikacja przestrzegania zasad i procedur w niej zawartych.

Procedura ta składa się z przepisów zawartych w UODO oraz w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych
(Dz.U. 2004 r. Nr 100 poz. 1024). Trochę tego jest, dlatego tutaj sczegóły odpuszczam – w razie potrzeby proszę pytać.

Należy pamiętać, że trzeba prowadzić sprawozdania z wykonywania tych czynności.

4. Opracowanie polityki bezpieczeństwa ochrony danych osobowych

Musi ona zawierać:

  • wykaz budynków, pomieszczeń lub części pomieszczeń, tworzących obszar, w którym przetwarzane są dane osobowe
  • wykaz zbiorów danych osobowych wraz ze wskazaniem programów zastosowanych do przetwarzania tych danych
  • opis struktury zbiorów danych wskazujący zawartość poszczególnych pól informacyjnych i powiązania między nimi
  • sposób przepływu danych pomiędzy poszczególnymi systemami
  • określenie środków technicznych i organizacyjnych niezbędnych dla zapewnienia poufności, integralności i rozliczalności przetwarzanych danych.

4. Opracowanie instrukcji zarządzania systemami informatycznymi zawierająca w szczególności:

  •  procedury nadawania uprawnień do przetwarzania danych i rejestrowania tych uprawnień w systemie informatycznym oraz wskazanie osoby odpowiedzialnej za te czynności
  • stosowane metody i środki uwierzytelnienia oraz procedury związane z ich zarządzaniem i użytkowaniem
  • procedury rozpoczęcia, zawieszenia i zakończenia pracy przeznaczone dla użytkowników systemu
  • procedury tworzenia kopii zapasowych zbiorów danych oraz programów i narzędzi programowych służących do ich przetwarzania
  • sposób, miejsce i okres przechowywania: elektronicznych nośników informacji zawierających dane osobowe, kopii zapasowych
  • sposób zabezpieczenia systemu informatycznego przed działalnością oprogramowania, którego celem jest uzyskanie nieuprawnionego dostępu do systemu informatycznego
  • sposób realizacji wymogów w zakresie odnotowywania przez system informacji o odbiorcach,w rozumieniu art. 7 pkt 6 UODO, którym dane osobowe zostały udostępnione, dacie i 50 zakresie tego udostępnienia, chyba że system informatyczny używany jest do przetwarzania danych zawartych w zbiorach jawnych
  • sposób realizacji wymogów w zakresie odnotowywania przez system informacji o odbiorcach, w rozumieniu art. 7 pkt 6 UODO, którym dane osobowe zostały udostępnione, dacie i zakresie tego udostępnienia
  • procedury wykonywania przeglądów i konserwacji systemów oraz nośników informacji służących do przetwarzania danych.

5. Bezpieczeństwo fizyczne w obszarach przetwarzania danych osobowych i wrażliwych

Na podstawie przeprowadzonej analizy ryzyka i planu postępowania z ryzykiem, których obowiązek przeprowadzenia wynika z art. 36 ust. 1 UODO każdy podmiot ma obowiązek wdrożenia odpowiednich środków bezpieczeństwa. W związku z tym w zakresie ochrony fizycznej należy rozważyć wyznaczenie obszarów bezpiecznych oraz podział na strefy w zależności od ich dostępności zarówno dla personelu, jak i pacjentów oraz przedstawicieli podmiotów współpracujących.

Podział na strefy umożliwia dobór stosowanych zabezpieczeń fizycznych (np. identyfikatory osobowe, system kontroli dostępu, zarządzanie kluczami tradycyjnymi oraz elektronicznymi w postaci kart dostępu, system monitorowania wizyjnego, systemy przeciwwłamaniowe,, zabezpieczenie okien i drzwi, służba ochrony całodobowa lub po godzinach pracy, systemy przeciwpożarowe lub gaśnice, klimatyzacja, czujniki temperatury i wilgotności.

6. Wdrożenie Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem informacji

System ten w telegraficznym skrócie zbiera wszystko co powyżej, identyfikuje zagrożenia związane z przetwarzaniem danych oraz tworzy plan postępowania z ryzykiem i politykę zarządzania incydentami bezpieczeństwa.

Mniej więcej tyle trzeba mieć na początek. A właściwie inaczej – teraz można przejść do wybierania odpowiedniego dla nas modelu przetwarzania danych informatycznych bo wszystkie formalności i organizację pracy mamy załatwione. Szczerze mówiąc sam zebrałem to do kupy w jednym miejscu po raz pierwszy i widzę, że jest tego sporo i sporo rzeczy wymaga uszczegółowienia i głębszej analizy. Będziemy nad tym pracować 😉

Źródła:

  1. Ustawa o Ochronie danych osobowych 
  2. Rekomendacje Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia w zakresie bezpieczeństwa oraz rozwiązań technologicznych stosowanych podczas przetwarzania dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej
  3. Sylwia Czub – blog
  4. Ochrona danych medycznych – bartakalinski.pl
  5. Ustawa z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (Dz.U. z 2016r. poz. 1535)
  6. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 kwietnia 2012 r. w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w postaci elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych (Dz.U. 2016 r. poz. 113)
  7. Rozporządzenie Ministra Cyfryzacji z dnia 5 października 2016 r. w sprawie zakresu i warunków korzystania z elektronicznej platformy usług administracji publicznej (Dz.U.2016 poz. 1626)
  8. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 lutego 2016 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów oraz sposobu przetwarzania dokumentacji medycznej w podmiotach leczniczych utworzonych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych (Dz.U. 2016 poz. 249)
  9. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/680 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez właściwe organy do celów zapobiegania przestępczości, prowadzenia postępowań przygotowawczych, wykrywania i ścigania czynów zabronionych i wykonywania kar, w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylająca decyzję ramową Rady 2008/977/WSiSW
  10. Norma PN-EN 13609-1:2007 Informatyka w ochronie zdrowia

Jak jest? Czyli kilka słów o stanie wdrażania Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (EDM)

Podziel się

To zależy jak spojrzeć. Z perspektywy zainteresowanych tematem z pewnością nie za dobrze – ciągła zmiana harmonogramów, dat, sprzeczne informacje o etapach wdrożeń poszczególnych elementów mających uspójnić szeroko rozumiane zagadnienie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej w Polsce. Chyba za dużo polityki. Ale w jaki sposób wyegzekwować ujednolicenie tak rozległego informatycznie obszaru, jak sprawić, żeby był porządek jeżeli samemu nie potrafi się tego zrobić we własnym podwórku? Ja wiem, koncepcje, przetargi, wymagania jednostek finansujących. Może w takim razie teraźniejsze podejście się sprawdzi.

Nie wszystko na raz

Zgodnie z opublikowanym 9 maja 2017 komunikatem dotyczącym regulacji prawnych w zakresie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej “trwają prace legislacyjne dotyczące nowelizacji ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia, których celem jest m.in. doprecyzowanie definicji elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) oraz obowiązku stosowania Polskiej Implementacji Krajowej (PIK) HL7 CDA oraz formatów EDM, które będą publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Zdrowia, a także zmiana terminów dotyczących obowiązku stosowania EDM”

Z konkretów natomiast są daty. I tak:

  1. e-recepta – obowiązek wystawiania recepty w postaci elektronicznej – od 1 stycznia 2020 r.;
  2. e-skierowanie – obowiązek wystawiania skierowania w postaci elektronicznej – od 1 stycznia 2021 r.;
  3. pozostała EDM (tj. dokumenty wskazane w rozporządzeniu wydanym na podstawie art. 13 ustawy):
    • obowiązek prowadzenia w postaci elektronicznej – od 1 stycznia 2019 r.;
    • obowiązek wymiany za pośrednictwem Platformy P1 – od 1 stycznia 2021 r.

Dla porządku w punkcie 3 dokumenty to: karta informacyjna leczenia szpitalnego, karta odmowy przyjęcia do szpitala, konsultacja lekarska, karta indywidualnej opieki pielęgniarskiej, opis badania diagnostycznego, sprawozdanie z badania laboratoryjnego, protokół operacyjny, wpis karty uodpornienia (zgodnie z linkiem). Na “pierwszy ogień” zatem idą głównie szpitale.

“Ponadto, projekt ustawy wyraźne przesądza (z uwagi na liczne wątpliwości), że EDM może być prowadzona i wymieniana również poza platformą P1″. Jestem w trakcie ustalania o co chodzi z tym zapisem ale w skrócie można sobie to wyobrazić tak, że wszystkie podmioty będą mogły wymieniać się danymi we własnym zakresie. Brzmi złowieszczo ale zobaczymy.

Uff  – znowu mamy czas. A pewnie i tak znowu to odłożą.. Najlepszy w tym wszystkim jest marketing firm wdrażających zarówno ogromne oprogramowanie jak i te najmniejsze – wszyscy są przygotowani w 100%. Szkoda, że ustawodawca nie i jeszcze nie wszystko jest określone 🙂

Lepiej jednak będzie zastosować taktykę pogodzenia się z losem – zarówno szpitale, jak i publiczne i prywatne przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej czy specjalistyczne a także praktyki lekarskie na Elektroniczną Dokumentacje Medyczną przejdą. A im wcześniej tym lepiej. Wiele wątpliwości i błędów pewnie “wyjdzie w praniu” ale polska Służba Zdrowia naprawdę potrzebuje zakończenia czasów stosów segregatorów w przychodniach i starego komputera z jakimkolwiek systemem do rozliczania z NFZ pod nogami Pani z recepcji/rejestracji. A naprawdę często tak jeszcze jest.. Fakt, że dużo się zmienia (szczegółowo o tym w kolejnych wpisach) ale do zrobienia też jest ogromnie wiele. A trzymając się wersji aktualnej harmonogramu czasu wbrew pozorom nie ma dużo. Jest do wystarczająco na edukacje, zapoznanie z rynkiem i zrobienie wszystkiego w zgodzie z wymaganiami. I będzie to dużym udogodnieniem. Zresztą, nie tylko wprowadzenie samej Elektronicznej Dokumentacji Medycznej. Jest także niezliczona ilość rozwiązań IT, które mogą zostać wykorzystane w branży z korzyścią dla personelu, pacjentów i wszystkich na około.

Zintegrowany Informator (Pacjenta?)

Podziel się

Witam,

dzisiejszy wpis miał dotyczyć czegoś innego, jednak o zaistniałej sytuacji warto wspomnieć.

Dawno już, bo zaraz na początku wdrożenia w 2013 roku, nosiłem się z zamiarem założenia konta w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta dostępnym na stronie https://zip.nfz.gov.pl . Nazwa nasuwa dość dużo i brzmi zachęcająco. Wtedy jednak sobie to darowałem z braku czasu – w celu założenia konta wymagana była wizyta w oddziale NFZ (do najbliższego miałem wtedy 60 km).

Nasunęła mi się gdzieś kilka dni temu informacja o tym, że uruchomiono integrację z ePUAPem. Widać to popularne teraz (patrz chociażby poprzedni wpis o e-ZLA). To akurat dobrze.

Od uruchomienia systemu upłynęło około 5 lat można przypuszczać, że teraz to dopiero warto tam zajrzeć! Tak właśnie pomyślałem a biorąc pod uwagę, ze ePUAP mam postanowiłem to wykorzystać z premedytacją. Założyłem sobie konto na ZIP. Następnie cierpliwie czekałem około 24 godzin na synchronizację danych i w końcu  jest! I to  nawet z historią od 2008 roku.

Kilka tych usług typu “świadczenie medyczne” miałem od tego czasu jak się okazuje 🙂 Suma kosztów pokaźna jednak nie jest. Podejrzewam, że to dlatego, że tak naprawdę nie znam dokładnych kosztów większości tych usług. Co ma pacjentowi mówić koszt świadczenia “ryczałt/kapitalizacja” ?

Zakładka Deklaracje POZ potwierdziła mi, że jestem zapisany do danego lekarza (12,40 zł to koszt miesięczny). I nawet mam jakąś Panią pielęgniarkę za którą płacę 13,13 zł miesięcznie.

Jedyna jeszcze zakładka z której mógłbym skorzystać to Leki refundowane. Biorąc pod uwagę, że leczę się przewlekle cyklicznie biorę leki refundowane. Historia realizacji tych recept jest. Tyle, że kończy się na maju 2011 roku, zatem 7 lat temu. Ładnych parę razy później korzystałem z nawet tych samych leków na tych samych zasadach refundacji. Nie widzę tego jednak na swoim koncie, zatem suma refundacji także nie odpowiada wartości faktycznej. Z innych zakładek nie korzystałem bo brak tam moich danych. Co jest zgodne ze stanem faktycznym. Są to Uzdrowiska, Kolejki oczekujących, Zaopatrzenie ortopedyczne, Endoprotezo-plastyka.

W systemie możemy też odnaleźć ostatnie zarejestrowane składki w ZUS (zdrowotne jak rozumiem). Tutaj sytuacja się zgadza jednakże integracja odbywa się chyba rzadko – ostatnia zarejestrowana składka jest z listopada 2017.

W temacie integracji jeszcze – 9.01.2018 byłem na wizycie u lekarza POZ. Informacji o tym w systemie nie ma do tej pory..

Reasumując z perspektywy pacjenta. Informator to delikatnie mówiąc średni, zintegrowany też nie za dobrze. Co i rusz słyszy się, że ludzie mają wizyty czy leki, których nie mieli. Nie wnikałem (ale postaram się to zrobić) jak ma sprawa wyglądać w kontekście jego integracji z P1, chociażby w zakresie recept. Może po uruchomieniu P1 recepty znowu zaczną mi wskakiwać? 🙂 A tak poważnie to trochę się boję tego, że NFZ chce zmieniać swój system do rozliczeń. Zaczynam też uważać, że chyba pacjenci powinni się bardziej zainteresować swoim losem i informacjami o swoim leczeniu w kontekście dostępu do informacji oraz samego procesu przetwarzania ich danych w tym zakresie. Bo w tym momencie do jakiegokolwiek zintegrowanego systemu informacji dla pacjenta jest nam jeszcze bardzo daleko.

Chmura w praktyce część 2 – bezpieczeństwo danych w chmurze (na przykładzie SQL databases w Azure)

Podziel się

 

We wpisie

Co to jest chmura i czy może nam się przydać?

jako jeden ze sposobów wykorzystania chmury w naszym środowisku informatycznym podałem wykorzystanie jej dość szeroko pojętej funkcjonalności nazwanej “baza danych”. Wpis ten jednak nie będzie roztrząsał rodzajów tego typu mechanizmów w poszczególnych typach chmury czy mechanizmów rozliczania. Uznajmy, że tego typu aspekty są do przedyskutowania na konkretnym przykładzie biznesowym. Tym wpisem chciałem zwrócić uwagę na bezpieczeństwo danych przechowywanych w mechanizmach chmurowych na przykładzie bazy danych. Wiadomo, rozwiązań chmurowych jest wiele i generalnie dostawcy radzą sobie z aspektami bezpieczeństwa na różne sposoby.

Na co warto zwrócić uwagę z punktu widzenia administratora danych osobowych i/lub pracowników działu IT w placówce medycznej?

Przepisy RODO regulują i dopuszczają powierzenie danych osobowych podmiotom trzecim, także w kontekście uwarunkowań formalno-prawnych przetwarzanie danych placówki ochrony zdrowia w chmurze nie jest wykluczone. Komisja Europejska w motywie 81 preambuły RODO wskazuje na konieczność korzystania wyłącznie z usług takich podmiotów przetwarzających, które zapewniają wystarczające gwarancje wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych w szczególności jeżeli chodzi o wiedzę fachową, wiarygodność i zasoby, odpowiadających wymaganiom bezpieczeństwa przetwarzania, w tym wymaganiom określonym przez RODO.

Najlepszą wskazówką w szukaniu odpowiedniego usługodawcy usług chmurowych (także zgodnie z zaleceniami CZIOZ) mogą być międzynarodowe standardy postępowania z danymi osobowymi a zatem normy takie jak ISO/IEC 27001, ISO/IEC 27002, ISO/IEC 22301 oraz normy „branżowe” np. ISO 13606-1, ISO 13606-4.

Warto zwrócić też uwagę na normę ISO/IEC 27018, która nakłada następujące wymagania względem dostawców rozwiązań chmurowych:

  • Dane osobowe mogą być przetwarzane tylko i wyłącznie za wyrażeniem zgody przez klienta oraz wyłącznie do celów nieosobistych, oprócz sytuacji wyrażenia zgody przez klienta na tego rodzaju działanie.
  •  Należy zdefiniować procesy określające: zwrot, przekazanie, zniszczenie danych osobowych.
  •  Przed zakończeniem umowy należy ujawnić wszelkie podzlecenia usług przetwarzania oraz wszystkie kraje, w których występuje przetwarzanie danych.
  • Każdego rodzaju naruszenie ochrony danych należy udokumentować – łącznie z ustalonymi krokami rozwiązywania problemów i możliwymi następstwami.
  • Naruszenie ochrony danych należy niezwłocznie zgłosić klientowi
  • Należy wspierać klientów w zakresie postrzegania swoich praw: klientom, których dane przetwarzane są w chmurze należy oferować narzędzia, pozwalające by końcowi użytkownicy mogli uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, w celu ich zmiany, usunięcia lub korekcji.
  • Przekazanie danych osobowych organom ścigania może nastąpić tylko i wyłącznie w przypadku istnienia prawnych zobowiązań w tym zakresie. Należy poinformować klienta, objętego takim postępowaniem, o ile informacja ta nie została utajniona.
  • Oferowane usługi „danych w chmurze” należy poddać regularnym kontrolom przez osoby trzecie.

Praktyka

Normy można sprawdzić i to istotne. Warto jednak wiedzieć jak to wygląda w praktyce. Aby od tego zacząć umieszczam poniżej do obejrzenia krótki filmik Microsoftu o tym w jaki sposób wygląda fizyczne i proceduralne zabezpieczenie do centrów danych będących częścią platformy Azure. Czy w szpitalu też tak macie? 🙂

Z ciekawostek – trwają ostre przygotowania do uruchomienia w Polsce platformy Azure Stack ( https://itreseller.com.pl/wspolna-oferta-microsoft-i-beyond-pl-w-oparciu-o-azure-stack-polscy-klienci-z-mozliwoscia-przetwarzania-danych-w-chmurze-z-lokalnego-polskiego-centrum-danych/ ). W centrum danych Beyond w Poznaniu powstanie zatem nasza “lokalna” platforma Azure`owa – gdyby ktoś się uparł na trzymanie danych u nas w kraju to idealne rozwiązanie. Ja jednak takiej potrzeby nie widzę, chociaż chętnie zmigruję kogoś do PL 🙂

Dlaczego Azure?

Działam na platformie Azure po pierwsze dlatego, że ją znam i wiem w jaki sposób wykorzystać niezliczone funkcjonalności do spełnienia naszych wymagań biznesowych w szeroko pojętym świecie medycyny. Po drugie dlatego, że bogactwo funkcjonalności i tempo rozwoju platformy jest ogromne. Świadczą o tym chociażby funkcjonalności, które poniżej zaprezentuję – jeszcze niedawno ich po prostu nie było. Po trzecie dlatego, że uważam, że to jest dobry wybór. I wcale nie oznacza to, że ograniczam się w swoich rozważaniach z klientami tylko do tej platformy. Znam wiele rozwiązań (OVH, Aruba Cloud, 3s DataCenter, Infomex DC) i w większym lub mniejszym stopniu z nich korzystam. Biorąc jednak pod uwagę funkcjonalności typowo usługowe – zwłaszcza mechanizmy PaaS Azure i AWS przodują i z pewnością będą.

Meritum

Wracając jednak do tematu. Jedną z przynajmniej kilku możliwości utworzenia bazy danych w Azure jest skorzystanie z usługi SQL database. Utwórzmy zatem nową instancję. W “Select source” wybrałem “Sample” – aby jakieś dane już były. Załóżmy, że to nasza baza pacjentów (a, że w tym przykładzie dane osobowe są to dobry przykład).

Po utworzeniu bazy możemy wejść w jej Dashboard:

Pragnę skupić się na następujących aspektach:

  • Set server firewall
  • Auditing and Threat Detection
  • Vulnerability Assesment
  • Data discovery and classifications
  • Dynamic Data Masking
  • Transparent data encryption.

Set server firewall – prosta funkcjonalność pozwalająca ustalić sobie zasady dostępu do bazy danych. W ustawieniach defaultowych mając server name (his1.database.windows.net) oraz użytkownika i hasło z bazą się po prostu połączymy. Można to okroić – do konkretnych adresów IP lub do konkretnych sieci wirtualnych. W tym wypadku prosta droga do skorzystania z mechanizmów opisanych we wpisie:

Chmura w praktyce – część 1 – VPN

Auditing and Threat Detection

Opcja inspekcji i wykrywania zagrożeń może zostać uruchomiona na poziomie pojedynczej instancji bazy danych lub na poziomie całego serwera. Domyślnie opcja Server-level jest wyłączona zarówno dla audytowania jak i wykrywania zagrożeń. Przy uruchamianiu tej opcji można podać także adres e-mail, na który będą przychodzić powiadomienia z alertami. Możemy wybrać tez wybrane zagrożenia, które mają być monitorowane.

Aha.. oto tabele w naszej bazie danych. Jak wcześniej wspomniałem to przykładowa baza, wypełniona danymi.

Po konfiguracji możemy sobie wyklinać pierwszy raport. Zawiera on wszystkie monitorowane przez nas aktywności wraz ze szczegółami – czyli. np który użytkownik jaką instrukcję lub operację na bazie danych wykonał lub chciał wykonać, z jakiego adresu ip itp. Dane możemy dowolnie filtrować a w przypadku gdy chcemy skorzystać z tych danych możemy podłączyć się do mechanizmu poprzez REST API.

Vulnerability Assesment

Ocena luk w zabezpieczeniach czy jak kto woli po prostu ocena podatności pozwala na automatyczny skan konfiguracji serwera bazy danych oraz danych zawartych w bazie. Wynikiem takiego skanowania jest rozbudowany raport zabezpieczeń bazy danych w następujących obszarach:

  • inspekcja i rejestrowanie
  • uwierzytelnianie i autoryzacja
  • zmniejszenie obszaru powierzchni
  • ochrona danych.

Jak widać na zrzucie powyżej mamy wyszczególnione wszystkie zadeklarowane i przeprowadzone kontrole oraz finalny status ich wykonania a także podsumowanie ryzyk wg. statusów (wysokie, niskie średnie). Szczegółowy raport rodzaju sprawdzanego zabezpieczenia, jego kategorii, instancji której dotyczy pozwala przyjrzeć się dokładnie wszystkim obszarom ryzyka. Mało tego – klikając na dane ryzyko otrzymujemy szczegółowy opis problemu a także zalecenie jego rozwiązania. Dla naszej bazy na przykład mamy informację, że niektóre kolumny w tabelach mogą zwierać dane wrażliwe (w rozumieniu Azure – mogą to być zatem dane osobowe lub inne). Dzięki temu możemy zareagować dokładając należytej staranności w opiece nad swoimi danymi. W opisanym przypadku w celu skorygowania tego problemu zostaniemy przeniesieni do Dynamic Data Masking, którą opisałem poniżej.

Data discovery and classifications

Kolejnym obszarem do analizy pod kątem bezpieczeństwa naszych danych w bazie jest mechanizm odnajdowania i klasyfikacji danych. Jest to narzędzie pozwalające nam na oznaczenie wszystkich kolumn w tabelach typem informacji która jest w danej kolumnie zawarta (np. Contact Info, Name, CreditCard) oraz nadania etykiet poufności. Dostępne na ten moment etykiety to:

Dodatkowo system sam rozpoznaje nam według swoich algorytmów typy danych i daje propozycje konfiguracji, którą możemy zaakceptować w całości lub częściowo wykorzystać. W razie konieczności system podpowiada nam także zalecenia do wykonania dla skonfigurowanej klasyfikacji danych.

Po zapisaniu klasyfikacji otrzymujemy rozkład przydzielonych etykiet oraz rozkład typu informacji w naszej bazie danych w przystępnej, graficznej formie. Raport ten możemy wyeksportować do Excela i dołączyć do swojej dokumentacji związanej z RODO.

Dynamic Data Masking

W skrócie dynamiczne maskowanie danych pomaga zapobiegać nieautoryzowanemu dostępowi do poufnych danych, umożliwiając klientom określenie, jak wiele wrażliwych danych ma się ujawnić przy minimalnym wpływie na warstwę aplikacji. Funkcja ta pozwala przykładowo wyświetlenie tylko części danych osobowych w recepcji placówki. W celu weryfikacji rozmówcy telefonicznego w systemie osobie obsługującej zgłoszenie mogą pojawić się wybrane dane osoby dzwoniącej – np. nazwisko, miejscowość zamieszkania oraz pierwsza i trzy ostatnie cyfry numeru PESEL. Myślę, że biznesowych zastosowań tej funkcjonalności w obliczu RODO czy po prostu mając świadomość wrażliwości tego typu danych (także proceduralną) można znaleźć wiele.

Transparent data encryption

Funkcjonalność ta wykonuje w czasie rzeczywistym szyfrowanie i deszyfrowanie bazy danych, powiązanych kopii zapasowych i plików dziennika transakcji bez konieczności wprowadzania zmian w aplikacji. Do realizacji tego zadania możemy wykorzystać zdefiniowane samodzielnie klucze znajdujące się w Key Picker. Dzięki wykorzystaniu tego mechanizmy mamy pewność, że wszystkie aplikacje i sposoby komunikowania się z naszą bazą danych otrzymują i wysyłają do niej dane zaszyfrowane.


Podsumowanie

Mam nadzieję, że opisane powyżej możliwości konfiguracji i dostosowania bazy danych do swoich restrykcyjnych potrzeb odnośnie przetwarzania danych rzucą nowe światło na ten temat. Zaznaczam, że wzięta na tapetę została tutaj tylko jedna z funkcjonalności – baza danych. Mechanizmów tych, dla różnych typów usług jest dużo więcej i postaram się o nich sukcesywnie pisać. Gdyby ktoś chciał poklikać sobie na żywo zapraszam do kontaktu – udostępnię subskrypcje testową bez konieczności podawania namiarów na swoją kartę kredytową 😉

Zabezpieczenia danych medycznych w chmurze

Podziel się

I idąc za ciosem kolejny artykuł (żeby nie było, że nic nie publikuje ;)) Tym razem o sposobach zabezpieczeń danych medycznych na przykładzie konkretnych mechanizmów w Azure.

Przyglądamy się rozwiązaniom chmurowym pod kątem zabezpieczenia danych w sektorze medycznym w podziale na ogólnie przyjęte rodzaje platform chmurowych oraz mechanizmy, dzięki którym to bezpieczeństwo można zwiększyć, a także wykazać się zasadą rozliczalności, o której tak wiele mówi się w kontekście nowego unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych.

Bardzo ważnym aspektem pojawiającym się u każdego managera IT, którego organizacja przetwarza dane o szczególnym priorytecie, jest kwestia zapewnienia bezpieczeństwa tych danych. Nie inaczej jest i w przypadku danych medycznych – ich bezpieczeństwo powinno być priorytetem. „No jak to, przecież się nie da”, „przecież muszę mieć możliwość fizycznego audytu danych, za które odpowiadam”, „trzymanie danych medycznych gdzieś za granicą jest niemożliwe i niebezpieczne” – często na konferencjach w oficjalnych pytaniach czy kuluarowych rozmowach słychać takie wątpliwości. Przyjrzyjmy się zatem w pierwszej kolejności temu, co mówią nam nowe regulacje odnośnie do wymagań, jakie trzeba spełnić z perspektywy podmiotu przetwarzającego dane osobowe w chmurze.

Zarówno przepisy uodo, jak i rodo regulują i dopuszczają powierzenie danych osobowych. Trzeba pamiętać o tym, że Komisja Europejska w motywie 81 preambuły rodo wskazuje na konieczność korzystania wyłącznie z usług takich podmiotów przetwarzających, które zapewniają wystarczające gwarancje wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych, w szczególności jeżeli chodzi o wiedzę fachową, wiarygodność i zasoby, odpowiadających wymaganiom bezpieczeństwa przetwarzania, w tym wymaganiom określonym przez rodo. Najlepszą wskazówką w szukaniu odpowiedniego usługodawcy usług chmurowych (także zgodnie z dokumentem „Rekomendacje Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia w zakresie bezpieczeństwa oraz rozwiązań technologicznych stosowanych podczas przetwarzania dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej”) mogą być międzynarodowe standardy postępowania z danymi osobowymi, a zatem normy takie jak: ISO/IEC 27001, ISO/IEC 27002, ISO/IEC 22301 oraz normy branżowe, np. ISO 13606-1, ISO 13606-4. Warto zwrócić też uwagę na normę ISO/IEC 27018.

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę z możliwych incydentów bezpieczeństwa, które są nieco odmienne dla rozwiązań chmurowych w porównaniu z rozwiązaniami on premise. Rozważaniami na ten temat na poziomie europejskim zajęła się Grupa Robocza art. 29, która w opinii 5/2012 w sprawie przetwarzania danych w chmurze obliczeniowej przyjętej w dniu 1 lipca 2012 r. przeanalizowała kwestie istotne dla dostawców usług przetwarzania danych w chmurze działających w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) oraz ich klientów, określając wszystkie mające zastosowanie zasady z dyrektywy o ochronie danych UE (95/46/WE) oraz dyrektywy o prywatności i łączności elektronicznej 2002/58/WE (zrewidowanej dyrektywą 2009/136/WE). Wtedy nie było jeszcze mowy o rodo, ale specjaliści wskazują, że w tym zakresie nie zachodzą żadne zmiany w opinii.

Główne opisane zagrożenia obejmują brak kontroli oraz brak przejrzystości (różne aspekty, m.in.: brak dostępności, brak integralności, brak odizolowania). W ramach grupy roboczej opracowano także wytyczne dla klientów i dostawców usług przetwarzania danych w chmurze. To ważny aspekt związany z bezpieczeństwem przetwarzania danych osobowych i wrażliwych (a zatem także medycznych), ponieważ właśnie te wytyczne powinny być dla działów IT podstawą do opracowywania procedur ochrony danych przetwarzanych w środowiskach, za które odpowiadają. Są one także podstawą do zrozumienia, na jakich zasadach przetwarzać w chmurze dane swojej organizacji, aby zapewnić im bezpieczeństwo oraz sobie kontrolę nad nimi. Zgodnie ze wspominanym wcześniej dokumentem opracowanym przez CSIOZ najważniejsze z nich to:

  • Odpowiedzialność klienta usługi w chmurze jako administratora – klient powinien wybrać dostawcę usługi w chmurze, który gwarantuje zgodność z przepisami w zakresie ochrony danych, co odzwierciedlają odpowiednie zabezpieczenia umowne;
  • Zabezpieczenia w przypadku powierzenia – przepisy dla podmiotów, którym powierzono realizację usług, powinny być przewidziane w każdej umowie pomiędzy dostawcą usługi w chmurze i jego klientami;
  • Przestrzeganie podstawowych zasad ochrony danych – klientowi należy zapewnić zrozumiałe informacje na temat środków technicznych i organizacyjnych wdrożonych przez dostawcę; klient w ramach dobrych praktyk powinien przekazać osobom, których dane dotyczą, informacje na temat dostawcy usługi w chmurze, jak również dane na temat lokalizacji, w których dane mogą być przechowywane lub przetwarzane;
  • Określenie i ograniczenie celu – klient powinien zapewnić zgodność z zasadami określenia i ograniczenia celu przetwarzania danych oraz zadbać o to, aby żadne dane nie były przetwarzane do innych celów przez dostawcę;
  • Zatrzymywanie danych – klient jest odpowiedzialny za zapewnienie, aby dane osobowe zostały usunięte ze wszystkich miejsc, w których są przechowywane, w przypadku gdy ich przetwarzanie nie odbywa się lub realizowane jest prawo (do zapomnienia) osoby, której dane dotyczą;
  • Zabezpieczenia umowne – umowa z dostawcą powinna zapewniać wystarczające gwarancje pod względem technicznych środków bezpieczeństwa i środków organizacyjnych;
  • Dostęp do danych – tylko upoważnione osoby powinny mieć dostęp do danych. W umowie powinna być zawarta klauzula poufności w odniesieniu do dostawcy i jego pracowników;
  • Zobowiązania do współpracy – klient powinien zapewnić, aby dostawca był zobowiązany do współpracy w związku z prawem klienta do monitorowania operacji przetwarzania, do ułatwiania realizacji praw osób, których dane dotyczą, do dostępu do/poprawiania/usuwania ich danych oraz do powiadamiania klienta usługi w chmurze o wszelkich naruszeniach ochrony danych mających wpływ na dane klienta;

źródło:  Artykuł pochodzi z czasopisma „IT Professional” nr 04/2018.

(http://www.it-professional.pl/archiwum/art,7951,zabezpieczenia-danych-medycznych-w-chmurze.html)