Zintegrowany Informator (Pacjenta?)

Podziel się

Witam,

dzisiejszy wpis miał dotyczyć czegoś innego, jednak o zaistniałej sytuacji warto wspomnieć.

Dawno już, bo zaraz na początku wdrożenia w 2013 roku, nosiłem się z zamiarem założenia konta w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta dostępnym na stronie https://zip.nfz.gov.pl . Nazwa nasuwa dość dużo i brzmi zachęcająco. Wtedy jednak sobie to darowałem z braku czasu – w celu założenia konta wymagana była wizyta w oddziale NFZ (do najbliższego miałem wtedy 60 km).

Nasunęła mi się gdzieś kilka dni temu informacja o tym, że uruchomiono integrację z ePUAPem. Widać to popularne teraz (patrz chociażby poprzedni wpis o e-ZLA). To akurat dobrze.

Od uruchomienia systemu upłynęło około 5 lat można przypuszczać, że teraz to dopiero warto tam zajrzeć! Tak właśnie pomyślałem a biorąc pod uwagę, ze ePUAP mam postanowiłem to wykorzystać z premedytacją. Założyłem sobie konto na ZIP. Następnie cierpliwie czekałem około 24 godzin na synchronizację danych i w końcu  jest! I to  nawet z historią od 2008 roku.

Kilka tych usług typu “świadczenie medyczne” miałem od tego czasu jak się okazuje 🙂 Suma kosztów pokaźna jednak nie jest. Podejrzewam, że to dlatego, że tak naprawdę nie znam dokładnych kosztów większości tych usług. Co ma pacjentowi mówić koszt świadczenia “ryczałt/kapitalizacja” ?

Zakładka Deklaracje POZ potwierdziła mi, że jestem zapisany do danego lekarza (12,40 zł to koszt miesięczny). I nawet mam jakąś Panią pielęgniarkę za którą płacę 13,13 zł miesięcznie.

Jedyna jeszcze zakładka z której mógłbym skorzystać to Leki refundowane. Biorąc pod uwagę, że leczę się przewlekle cyklicznie biorę leki refundowane. Historia realizacji tych recept jest. Tyle, że kończy się na maju 2011 roku, zatem 7 lat temu. Ładnych parę razy później korzystałem z nawet tych samych leków na tych samych zasadach refundacji. Nie widzę tego jednak na swoim koncie, zatem suma refundacji także nie odpowiada wartości faktycznej. Z innych zakładek nie korzystałem bo brak tam moich danych. Co jest zgodne ze stanem faktycznym. Są to Uzdrowiska, Kolejki oczekujących, Zaopatrzenie ortopedyczne, Endoprotezo-plastyka.

W systemie możemy też odnaleźć ostatnie zarejestrowane składki w ZUS (zdrowotne jak rozumiem). Tutaj sytuacja się zgadza jednakże integracja odbywa się chyba rzadko – ostatnia zarejestrowana składka jest z listopada 2017.

W temacie integracji jeszcze – 9.01.2018 byłem na wizycie u lekarza POZ. Informacji o tym w systemie nie ma do tej pory..

Reasumując z perspektywy pacjenta. Informator to delikatnie mówiąc średni, zintegrowany też nie za dobrze. Co i rusz słyszy się, że ludzie mają wizyty czy leki, których nie mieli. Nie wnikałem (ale postaram się to zrobić) jak ma sprawa wyglądać w kontekście jego integracji z P1, chociażby w zakresie recept. Może po uruchomieniu P1 recepty znowu zaczną mi wskakiwać? 🙂 A tak poważnie to trochę się boję tego, że NFZ chce zmieniać swój system do rozliczeń. Zaczynam też uważać, że chyba pacjenci powinni się bardziej zainteresować swoim losem i informacjami o swoim leczeniu w kontekście dostępu do informacji oraz samego procesu przetwarzania ich danych w tym zakresie. Bo w tym momencie do jakiegokolwiek zintegrowanego systemu informacji dla pacjenta jest nam jeszcze bardzo daleko.

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like

Rusza dofinansowanie opieki koordynowanej w projekcie POZ Plus – czy jest to szansa na rozwój IT w placówkach?

Podziel się

Pomijając zupełnie warunki finansowe podmiotów, które będą mogły ubiegać się o udział w pilotażu (małe placówki z małych miast, miasteczek lub wsi) pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy to wymagania techniczne jakie są przed nimi stawiane i punktowane przy wniosku o dofinansowanie. To szereg mało precyzyjnych wymagań dotyczących systemów informatycznych do przetwarzania dokumentacji medycznej oraz dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania danych osobowych i medycznych, które można w obecnym kształcie dość mocno interpretować. Bez jasno określonych wytycznych można spodziewać się nieścisłości w procesie oceny wniosków – na ten moment punkty przyznawane podczas „audytu ex-ante”  będą mogły być przyznawane na podstawie „widzi mi się” członków komisji. Warto także zaznaczyć, że przynajmniej jeden z punktów jest niekoniecznie możliwy do spełnienia. Chodzi o to „Czy świadczeniodawca prowadzi elektroniczną dokumentację medyczną (EDM w rozumieniu przepisów ustawy o systemie w ochronie zdrowia, zgodnie z art. 11 ust. 1 tej ustawy)”. Istnieją bowiem poważne wątpliwości co do tego, czy którykolwiek z istniejących na rynku systemów spełnia to wymaganie biorąc pod uwagę brak centralnego Systemu Informacji Medycznej.

Kolejną sprawą jest to, że dużo i nośnie mówi się o opiece koordynowanej w kontekście projektu POZ Plus w tematach związanych z ułatwieniami komunikacji na styku lekarz-pacjent chociażby poprzez wykorzystanie nowoczesnych narzędzi telemedycznych czy telediagnostycznych. Można było wręcz odnieść wrażenie, że projekt to umożliwi i pozwoli właśnie tym mniejszym podmiotom korzystać z dobrodziejstw telekonsultacji czy telediagnostyki a pacjenci dostaną szansę na korzystanie z różnego rodzaju narzędzi edukujących i wspierających w związku z chorobami przewlekłymi z którymi się borykają. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Tzw. „grant technologiczny” przyznawany w maksymalnej wersji w kwocie 50 000 zł w trzech na cztery obszary w których można go dostać dotyczy sprawozdawczości związanej z projektem POZ Plus. W czwartym punkcie można będzie otrzymać dofinansowanie na integrację „…z systemami: Zintegrowany Informator Pacjenta (ZIP) i System Informatyczny Monitorowania Profilaktyki (SIMP) w celu pobierania informacji o świadczeniach udzielonych pacjentom objętym opieką koordynowaną”. Tutaj problemy są dwa – po pierwsze nie wiadomo w jakim konkretnie zakresie a po drugie brak jest w tych systemach mechanizmów (tzw. API programistyczne), które umożliwiałyby jakąkolwiek integracje.

Biorąc pod uwagę powyższe oraz inne problemy o których mówi się po pojawieniu się dokumentacji należałoby się zastanowić czy obecny kształt projektu jest właściwym kierunkiem. Na szczęście to tylko pilotaż z którego będzie można wyciągnąć wnioski. I oby finał był szczęśliwy zarówno dla placówek jak i dla pacjentów bo chyba o to w ochronie zdrowia chodzi.

Elektroniczne zwolnienia lekarskie – nowa metoda autoryzacji

Podziel się

ZUS nie próżnuje. Miesiąc temu udostępnił swój kanał autoryzacji do portalu umożliwiającego wystawianie lekarzom elektronicznych zwolnień lekarskich. Warto przypomnieć, że od 1 lipca 2018 roku  lekarze mają wystawiać zwolnienia tylko w formie elektronicznej. Biorąc pod uwagę to, że wielu lekarzy (chociażby w praktykach lekarskich) nie ma komputera, nie mówiąc już o systemie do elektronicznej dokumentacji jest to pewnie jakieś ułatwienie. Jedyne co trzeba zrobić to założyć sobie konto. Oficjalna instrukcja dostępna jest na YouTube . Sprawa jest prosta, podobnie jak w przypadku ePUAPu trzeba się pofatygować do urzędu. Po utworzeniu i weryfikacji konta generujemy sobie ważny 5 lat certyfikat, który zabezpieczamy hasłem i możemy go wykorzystywać do podpisywania zwolnień generowanych na portalu ZUS lub w aplikacji, której używamy w placówce (szczegóły tutaj).

Jakby ktoś nie wiedział (jest to niewykluczone biorąc pod uwagę, że w roku 2017 tylko około 3% zwolnień było wystawionych w formie elektronicznej) w skrócie obieg dokumentu wygląda tak, że lekarz przekazuje zaświadczenie lekarskie e-ZLA (po jego podpisaniu z wykorzystaniem certyfikatu z ZUS, kwalifikowanego certyfikatu lub profilu zaufanego ePUAP) elektronicznie do ZUS. ZUS udostępnia e-ZLA płatnikowi składek (np. pracodawcy) na jego profilu na PUE ZUS nie później niż w dniu następującym po dniu otrzymania e-ZLA (bez podawania numeru statystycznego choroby). Informacja ta jest przekazywana także ubezpieczonemu (m.in. pracownikowi) posiadającemu profil ubezpieczonego/świadczeniobiorcy na PUE ZUS. W przypadku gdy pracodawca nie posiada konta PUE ZUS niezbędne jest wydrukowanie zwolnienia dla pacjenta.

Dostawcy oprogramowania oczywiście udostępniają możliwość wystawiania zwolnień z poziomu swojego oprogramowywania (przynajmniej mają taką możliwość – szczegóły znajdują się tutaj).

Platforma daje także możliwość “elektronizacji” zwolnienia (nie lubię tego określenia) czyli wygenerowania sobie do druku formularzy zwolnień in blanco, żeby móc je wypisać np. w terenie gdzie nie ma Internetu. Dokumenty te można później uzupełnić na platformie ZUS.

Wszystkie filmy instruktażowe dotyczące “obsługi” elektronicznych zwolnień można znaleźć tutaj:

Generalnie kierunek myślenia jest dobry. Małymi kroczkami (zwolnienia, recepty) trzeba iść do przodu. Nie wiem czy akurat mnogość opcji autoryzacji jest dobrym pomysłem, chyba nie. W każdym razie trzeba zwrócić uwagę na jeden, najważniejszy w tym momencie fakt. Wszystkie te czynności, oczywiście potrzebne i wymagane, dostarczą dużo dodatkowej pracy lekarzom. Dla wprawnego “komputerowca” będzie to chwila ale rzesza środowiska nie jest aż tak “za pan brat” z technikaliami. To trochę błędne koło, bo teoretycznie systemy EDM mają te rzeczy automatyzować swoimi mechanizmami ale z drugiej strony jak ktoś ich (jeszcze?) nie używa to pewnie pójdzie ścieżką korzystania chociażby z portalu ZUS. Trochę się boję, że to wszystko będzie odbywało się kosztem czasu poświęcanego pacjentom. Jaki jest na to ratunek? Jeden – równoczesne prace nad automatyzacją pracy tych systemów. Tak aby lekarze poświęcali jak najmniej czasu ale jednocześnie robili także w tej materii to, co jest niezbędne. Niemożliwe? Oczywiście, że możliwe. Wzorców w innych krajach jest mnóstwo. Nic, tylko korzystać!

Widzę w tym wszystkim także jeszcze jeden problem. Mianowicie wszystkie te systemy cały czas nie są nastawione na bycie pro-pacjenckimi. Po co te zwolnienia? W dużej mierze po to, żeby była po prostu kontrola nad ich zasadnością itp. Pewnie to także jest potrzebne ale widzę trochę zatracenie w tym. Bo te wszystkie mechanizmy powinny służyć też pacjentom. A tutaj pacjent będzie miał z tego tyle, że nie będzie brał odpowiedzialności za niedostarczenie zwolnienia, którego dostarczanie przez niego jest przecież ogromnym absurdem..

W jaki sposób uruchomić darmowy system wideokonferencyjny w placówce medycznej? część 2

Podziel się

W poprzedniej części przygotowaliśmy do pracy nasz system. Na zdefiniowanego dla swojego konta maila w poprzedniej części dostaliśmy pełną informację o swoim koncie i dostępach zarówno do konsoli zarządzania jak i do Webclienta – przeglądowej aplikacji, dzięki której możemy korzystać między innymi z wideokonferencji. Na tym się skupmy, przedtem jednak pokaże szybko w jaki sposób utworzyć nowego użytkownika z poziomu konsoli administratora – w przypadku, gdyby trzeba było to zrobić dla któregoś z lekarzy w naszej placówce, który zechce konsultować zdalnie z innym specjalistom lub gdybyśmy chcieli przygotować konto dla pacjenta. Nie jest to jednak konieczne – aby pacjent mógł korzystać z wideo konsultacji wystarczy wysłać mu unikalny link stworzonej wideokonferencji. Ale zacznijmy od początku.

Stworzenie nowego usera (extension) odbywa się z poziomu administratora i sprowadza się do wejścia w zakładkę Extension oraz klikniecie przycisku Add. Następnie podajemy dane nowego użytkownika – na potrzeby wideokonferencji wystarczy wpisać First name i Email address aby użytkownik mógł otrzymać informację o swoich danych logowania. Extension number jest generowany automatycznie. Na marginesie – to numer wewnętrzny użytkownika w “sieci telefonicznej”. Utwórzmy użytkownika CSK Kardiologia, później nam się przyda.

Jeżeli chodzi o wideokonferencje to w konsoli administracyjnej mamy też możliwości zmiany standardowej konfiguracji. Niektóre z tych opcji można zmienić na etapie tworzenia samego Webmeetingu. Ważnym aspektem przy tych parametrach jest Lokalizacja spotkania oraz Pasmo wideo. Ten pierwszy to wskazanie odpowiedniego serwera 3cx, który będzie odpowiadał za nasze spotkanie – tutaj z doświadczenia jeżeli jesteśmy w Polsce najlepiej wybrać Węgry lub Niemcy. Kolejny parametr to maksymalne pasmo wykorzystywane przez klientów i serwer podczas konferencji. W przypadku protokołu WebRTC używanego przez nasze rozwiązanie pasmo to jest zbliżone do podanej tutaj wartości, zatem trzeba pamiętać, że w przypadku połączenia większej ilości użytkowników oraz niestabilnego połączenia internetowego w niektórych przypadkach może się pojawić opóźnienie w dostarczaniu obrazu. Wtedy z reguły należy ten parametr po prostu zmniejszyć.

(opcje te są dostępne także z poziomu tworzenia przez użytkownika wideokonferencji – przy ustawieniach dostępnych obok opcji Profil webmeeting)

W ustawieniach tych możemy także zmodyfikować szablony wiadomości mailowych dla użytkowników zaplanowanych spotkań. Standardowo każdy użytkownik jest informowany mailowo po stworzeniu Webmeetingu oraz 30 minut przed jego rozpoczęciem. W przypadku anulowania spotkania także wysyłany jest mail.

Więcej wiedzy nie potrzebujemy. Przejdźmy teraz na nasze konto zwykłego użytkownika systemu logując się na link podany w mailu. Ma on postać: https://nasza-nazwa.3cx.pl:5001/webclient/ lub podobną.

Omówmy najpierw proponowaną logikę, bo dużo od tego zależy. Ja standardowo proponuję następującą realizację 3 scenariuszy:

  • telekonsultacja z lekarzem specjalistą z innej placówki – w tym przypadku zakładam (chociaż nie jest to konieczne), że nasza placówka (niech będzie to POZ) współpracuje z konkretnymi specjalistami w konkretnym ośrodku. W takim przypadku z pewnością potrzebne jest ustalanie z wyprzedzeniem terminów konsultacji poszczególnych przypadków. W 3cx możemy takie konsultacje zaplanować. W jaki sposób? Oczywiście za pomocą zakładki Zaplanuj konferencję. Wybieramy typ konferencji Wideo oraz czy ma się rozpocząć natychmiast czy Później. Nasza jest planowana, zatem wybieramy Później. Jeżeli wybierzemy później to podajemy dane rozpoczęcia oraz czas trwania. Do tego nazwę spotkania oraz ewentualny opis spotkania. Profil – Webmeeting. W zakładce kalendarz natomiast mamy do wyboru w jaki sposób poinformować zainteresowanych oraz gdzie w swoich zasobach zapisac info o spotkaniu. Mamy tutaj do wyboru Kalendarze Google, Office365, Outlook Online lub ewentualnie plik iCal (do zaimportowania do Outlooka zainstalowanego na komputerze). Możemy też po prostu podać użytkowników (utworzonych w systemie) lub adresy mail zewnętrznych, którzy ewentualnie mają w spotkaniu uczestniczyć. W omawianym przypadku wybieramy 3cx (direct email) i wybieramy stworzonego wcześniej użytkownika – nasz ośrodek konsultacyjny.

Po potwierdzeniu nasze spotkanie zostanie dodane do listy zaplanowanych. W razie potrzeby mamy dostępny bezpośredni link do niego, możemy dodać innych użytkowników i wykonywać inne podstawowe operacje.

Ten rodzaj konfiguracji może zostać także wykorzystany z powodzeniem dla wielodziałowych placówek w celu organizowania zebrań czy innego rodzaju wewnętrznych spotkań.

  • konsultacje lekarz-pacjent – w tym scenariuszu przyjmujemy, że jest to konsultacje jednorazowa – pacjent zatem nie musi mieć utworzonego konta w naszym systemie. Będzie on otrzymywał jednorazowy spersonalizowany link, który będzie unikalny w obrębie konsultacji. Można sobie wyobrazić także, że ma – może się to przydać chociażby w koordynacji jego opieki w przypadku cyklicznych zdalnych konsultacji, jednakże wtedy wygląda to dokładnie jak w przypadku powyżej i nie wymaga omówienia. W tym momencie zakładamy, że konto w systemie ma nasz lekarz i pacjent umówił konsultacje (czy to telefonicznie, czy przez stronę www czy osobiście). Musimy wtedy podać jego mail, tak aby dotarł do niego link oraz umówiony termin i aby otrzymał przed nim przypomnienie. W tym przypadku postępujemy podobnie jak powyżej, natomiast zamiast użytkownika naszego systemu podajemy maila pacjenta. Od tej pory wizyta jest umówiona.
  • szkolenia personelu, edukacja pacjentów – w tym przypadku mogą nam się przydać funkcjonalności typu tworzenie ankiet podczas wideokonferencji, udzielanie głosu osobą, które chcą go zabrać lub w ekstremalnych przypadkach wyrzucanie niepokornych użytkowników. W takim przypadku wybieramy jako profil spotkania – Webinar (classroom). Możemy jak w poprzednich przypadkach podać po prostu maile użytkowników ale możemy także skorzystać z zewnętrznego systemu – np. kalendarza Google z którego korzystamy w placówce do organizacji niektórych spraw operacyjnych (tak, jest to zgodne z RODO a do tego też darmowe). W takim przypadku w naszym terminarzu mamy już taką konferencję uwzględnioną.

Warto zaznaczyć, że wideokonferencje możemy organizować na dowolnym urządzeniu. Wymagana jest przeglądarka Chrome lub Firefox. W przypadku gdy korzystamy z Androida lub iOS musimy ściągnąć aplikację i też działa. Tak elastyczna forma pozwoli z pewnością na pełne wykorzystanie chociaż oczywiście dobrą praktyką byłoby zorganizowanie sobie w placówce chociażby jednego stanowiska skonfigurowanego pod nasze wideokonferencje – komputera PC wraz z zestawem wideokonferencyjnym. Po to, żeby nie rozwiązywać na cito problemów technicznych tylko zawsze być gotowym do wideo konsultacji.

W kolejnej części w końcu będziemy z nich korzystać i omawiać poszczególne funkcjonalności, które mogą przydać się podczas omówionych wyżej przykładowych spotkań.

W jaki sposób uruchomić darmowy system wideokonferencyjny w placówce medycznej? część 1

Podziel się

Ścieżek pewnie jest wiele, przedstawię jedną z nich. Na przykładzie bardzo ostatnio popularnego wśród placówek medycznych systemu typu Unified Communications3cx . A co to w ogóle jest i w jakim celu nam to jest potrzebne?

To bardzo dobre pytanie. Systemy tego typu to połączenie systemów VOiP (w dużym skrócie – telekomunikacyjnych) oraz wszystkich innych funkcjonalności związanych z poprawą komunikacji w organizacji. Jednolitą komunikację definiuje się jako proces, w którym wszystkie środki komunikacji, urządzenia i media są zintegrowane, pozwalając użytkownikom pozostawać ze sobą w kontakcie w czasie rzeczywistym bez względu na miejsce pobytu. Celem jednolitej komunikacji jest optymalizacja procedur biznesowych i ułatwienie komunikacji międzyludzkiej dzięki upraszczaniu procesów. A

le po co nam to w placówce medycznej ktoś zapyta? Jak to po co? 🙂 To idealne narzędzie zapewniające optymalizację wielu problemów z komunikacją na linii placówka-lekarz, rejestracja-pacjent, pacjent-lekarz . W dobie legislacji dążącej do ułatwień związanych z telekonsultacjami oraz tematami związanymi z opieką koordynowaną tego typu rozwiązania to idealne narzędzia do komunikacji. Tym bardziej, że umożliwiają także bezpieczną wymianę dokumentów, czy przeprowadzanie prezentacji.

Nie będę jednak w tym wpisie zajmował się roztrząsaniem wszystkich funkcjonalności tego typu systemów i możliwości wykorzystania w naszych placówkach, zostawię to na później. Dziś skupię się na pokazaniu w jaki sposób postawić sobie w pełni działający system.

Licencjonowanie i wymagania sprzętowe

Licencjonowanie produktu jest możliwe na dwa sposoby. Z jednej strony można wykupić licencję roczną, z drugiej licencje wieczystą. W tym drugim przypadku jednak darmowe wsparcie mamy na rok. Później trzeba je komercyjnie przedłużyć. W obu wspomnianych przypadkach cena  licencji jest zależna od dwóch rzeczy:

– liczby jednoczesnych połączeń – zarówno wewnętrznych jak i zewnętrzne

– wersji oprogramowania. Mamy do wyboru trzy. Standard, Professional oraz Enterprise. Do wideokonferencji wystarczy Standard i na ten moment na tym poprzestańmy. Jakby ktoś chciał więcej info o różnicach pomiędzy wersjami to może sobie poczytać tutaj: https://www.3cx.com/phone-system/edition-comparison/ .

Producent oprogramowania 3cx oferuje darmową licencje w wersji Standard do 16 jednoczesnych połączeń na 1 rok. Po roku licencja ta zostaje darmowa (w przypadku gdy nie opłacimy jej przedłużenia), zmienia się tylko ilość jednoczesnych połączeń – jest zmniejszana do 4. Co dla nas (biorąc pod uwagę temat wpisu) najważniejsze – w tym rodzaju licencji mamy funkcjonalność wideokonferencji do 25 jednoczesnych uczestników. Wykorzystajmy to zatem!

Aha.. jeszcze wymagania sprzętowe.. Tutaj mamy dwie drogi. Jedna z nich to instalacja naszego serwera 3cx na którejś z maszyn w naszej placówce. Dostępna jest wersja dla Windowsa i Linuxa. Wymagania nie są bardzo wyżyłowane. Zgodnie z dokumentację w wersji do 16 jednoczesnych połączeń to:

CPU Intel® Core™ i3-3210 Processor (3M Cache, 3.20 GHz)
Memory 2 GB
HDD SATA 30GB
Can be Virtualized Yes
NETWORK 100/1000 Mbit/s

Więcej szczegółów odnośnie wymagań sprzętowych i konkretnych wersji systemów operacyjnych, które są wpierane znajdziecie na https://www.3cx.com/docs/recommended-hardware-specifications-for-3cx/ oraz https://www.3cx.com/docs/supported-operating-systems/ .

System możemy zainstalować lokalnie lub wykorzystać swoje konto w chmurze publicznej. 3cx jest kompatybilny z następującymi dostawcami:

– Google Cloud

– OVH

– AWS

– 1&1

lub z każdym innym wspierającym protokół OpenStack API w wersji 2.0. Przez kompatybilność rozumiem, że cała potrzebna do utworzenia instancji serwera infrastruktura tworzy się automatycznie. Nasza rola ogranicza się do podania dostawcy chmury u którego mamy konto oraz do wybrania po jego stronie parametrów maszyn wirtualnych, które chcemy wykorzystać do instalacji.

Instalacja systemu

Instalację zaczynami od wejścia na stronę www.3cx.com do zakładki Try. Wypełniamy  tam swoje dane i klikamy Submit & Download . Number of extensions jest to orientacyjna liczba numerów wewnętrznych/użytkowników, których będziemy chcieli skonfigurować w systemie.

Po wypełnieniu formularza otrzymamy dostęp do strony z instalkami oraz dokumentacją systemu. Jeżeli chcemy instalować oprogramowanie na własnej maszynie to jest dobry moment aby pobrać pliki instalacyjne. Otrzymamy też na maila link potwierdzający aplikację o nową licencję. Po jego kliknięciu będziemy mieć dostępny nasz klucz licencyjny oraz możliwość wyboru rodzaju instalacji. My idziemy do chmury, wybieramy zatem Deploy in Your Cloud.

Otworzy nam się dokładnie to samo co dzieje się podczas instalacji systemu on-premise na własnym serwerze. Na początek konfigurujemy strefę czasową, numeracyjną oraz język.

W kolejnym kroku wybieramy swoją nazwę dla serwera oraz domenę. Podczas instalacji zostanie wygenerowany automatycznie darmowy na okres 1 roku certyfikat ssl.

oraz ilość znaków numeru wewnętrznego, których potrzebujemy. Uwaga – proponuje to dobrze przemyśleć, to co tutaj zaznaczymy zostaje już na zawsze 😉

Nadszedł czas na wybór dostawcy chmury.  Ja wybieram Azure. Wpisuję id swojej subskrypcji i w kolejnym kroku jestem proszony o podanie poświadczeń do swojego konta Azure i o akceptację dostępu do niego przez aplikację 3cxapp, która zrobi za nas całą robotę.

Później idąc tropem minimalnych wymagań przedstawionych wyżej wybieramy rodzaj maszyny na której chcemy postawić nasza instalację oraz wybieramy region. I to generalnie tyle.

UWAGA! Raz czy dwa po kroku wyboru  maszyny wirtualnej zdarzyło mi się, że system wrócił do kroku w którym należy podać strefę czasową, numeracyjną itp. Instalacja jednak się utworzyła. Temat zgłosiłem. Nie dzieje się tak dla Google Cloud. Podejrzewam, że może to być spowodowane tym, że 3cx spiął się z Azure w tamtym tygodniu jakoś i jeszcze nie wszystko jest w 100% dopracowane.

Czekamy cierpliwie aż nasza infrastruktura wirtualna zostanie utworzona. Zostaniemy o tym poinformowani komunikatem:

W przypadku Azure stworzona infrastruktura wygląda w ten sposób:

Po poprawnym zakończeniu instalacji otrzymujemy wiadomości mailowe. Jedną z danymi związanymi z dostępem do konsoli zarządzania oraz innymi rzeczami związanymi z administrowaniem systemem:

oraz drugi – z danymi potrzebnymi zwykłemu użytkownikowi systemu. Takiego maila otrzyma każdy, któremu utworzymy w systemie konto.

W ten dość prosty i szybki sposób mamy do pracy gotowy system.

W przypadku gdy instalację robiliśmy  na własnym serwerze pierwszą rzecz jaką polecam do zrobienia po zalogowaniu do konsoli to sprawdzenie FirewallCheckera. Biorąc pod uwagę, że system 3cx korzysta z zewnętrznych (z perspektywy naszej instalacji) serwerów do wideokonferencji musimy mieć do i z maszyny otwarty port 443:

W przypadku instalacji cloudowej wszystkie porty potrzebne do usług 3cx otwierają się automatycznie I nie musimy się tym przejmować (testowałem dla Azure, OVH oraz dla Google Cloud). Na wszelki wypadek jednak dobrze to zweryfikować.

Odsapnijmy teraz i w oczekiwaniu na część drugą w której omówimy funkcjonalności związane z tworzeniem, obsługą i możliwościami wideokonferencji cieszmy się piękną wiosną 🙂

Read More

Systemy Unified Communication (w chmurze) dla placówek medycznych na przykładzie 3cx w środowisku Azure

Podziel się

Poniedziałek, jesienna aura. Godzina po 9 a praktycznie ciemno. Cały świat wydaje się senny, zamroczony po weekendzie. W niemalże każdego rodzaju placówce medycznej to jednak szczyt, epicentrum zamieszania – kolejka w rejestracji bo przecież w weekend wszyscy się pochorowali, telefony się urywają i nie ma nawet czasu ich odbierać. Pacjenci niezadowoleni, rejestracja zatkana. I tak przynajmniej do południa. Hmm.. a gdyby tak zautomatyzować pewne procesy związane z telefoniczną obsługą pacjenta? Gdyby tak odciążyć rejestrację oraz zwiększyć obieralność telefonów tak, żeby pacjent się aż tak bardzo nie złościł? Tyle się mówi przecież o usprawnieniach w placówkach medycznych o e-receptach i w ogóle wszystkim “e-“. Dlaczego zatem nie zrobić tego także w obsłudze głosowej? To prostsze i bardziej oczywiste niż się wydaje.

W artykule opisałem podstawy funkcjonalności systemów Unified Communication w placówkach medycznych oraz przykładową konfigurację głosowej realizacji e-recepty za pomocą narzędzia Call Flow Designer, którego bardzo często używamy przy wdrożeniach. Zapraszam!

 

“W artykule prezentujemy możliwości wykorzystania systemów unified communication do usprawnienia pracy personelu medycznego oraz procesu obsługi pacjenta. Przedstawiamy również, jak integrację tego typu systemów z rozwiązaniami chmurowymi zrealizować w praktyce.

Systemy unified communications na dobre zagościły wśród standardowych rozwiązań IT w wielu branżach. Są one pomocne nie tylko w procesie usprawniania komunikacji pomiędzy pracownikami i klientami, ale także pozwalają na automatyzację wielu zadań. Nie inaczej jest w branży medycznej, w różnego rodzaju placówkach ochrony zdrowia. W przypadku tego typu działalności mamy do czynienia z ciągłym kontaktem z pacjentem – nie tylko bezpośrednim, ale także telefonicznym, a ostatnio coraz częściej także zdalnym poprzez mechanizmy pozwalające na zdalne konsultacje.

W jakim zakresie systemy unified communication mogą usprawnić pracę personelu medycznego i procesy obsługi pacjenta, ułatwiając zarządzanie całym systemem IT w tego typu podmiotach? W jaki sposób zintegrować je z rozwiązaniami chmurowymi? Odpowiedzi na te pytanie przedstawimy na przykładzie systemu 3cx, który oferuje możliwość integracji z wieloma dostawcami usług typu cloud computing, m.in. z Microsoft Azure. Argumentem przemawiającym za wykorzystaniem tego właśnie oprogramowania jest to, że każdy z czytelników może samodzielnie sprawdzić jego funkcjonalność zupełnie za darmo, korzystając z bezpłatnego, 30-dniowego okresu próbnego na usługi Azure (z limitem kwotowym niemal 200 dolarów), oraz darmowej wersji systemu 3CX (w pierwszym roku użytkowania, w wersji Standard, do 16 jednoczesnych połączeń). Warto wiedzieć, że 3cx jest rozwiązaniem bardzo często wybieranym przez placówki medyczne, głównie ze względu na łatwość konfiguracji i wspomniane możliwości integracji.

> Definicja i sposoby wykorzystania

Jednolitą komunikację (unified communications) określa się jako proces, w którym wszystkie środki komunikacji, urządzenia i media są zintegrowane, pozwalając użytkownikom pozostawać ze sobą w kontakcie w czasie rzeczywistym bez względu na miejsce pobytu.

W środowisku takim jak szpital lub nawet mała przychodnia tego typu możliwości są bardzo przydatne zarówno z punktu widzenia pacjentów, jak i personelu. Oto lista funkcji, z których możemy skorzystać:

  • chat pomiędzy personelem – pracownicy mogą komunikować się ze sobą, korzystając z klientów na telefony komórkowe lub komputery stacjonarne, dzięki czemu komunikacja staje się szybsza i efektywniejsza;
  • komunikaty głosowe – pozwalają na znaczną oszczędność czasu personelu. Często zdarzają się sytuacje, w których pacjenci dzwonią w sprawach oczywistych, np. próbując sprawdzić godziny otwarcia placówki. Tego typu informacje można zawrzeć w komunikatach głosowych, pojawiających się np. na początku połączenia. Dodatkową zaletą tego typu rozwiązania jest brak sygnału zajętości tuż po wybraniu numeru placówki, który działa deprymującego na pacjentów;
  • kolejki dzwoniących – funkcja pozwalająca uporządkować połączenia przychodzące do placówki i przekierować je do konkretnych osób, które zajmują się zapisami do danych specjalistów czy też udzielają określonych porad;
  • IVR (Interactive voice response) – funkcja, którą można określić jako „interaktywna obsługa pacjenta”. Dzięki IVR możliwe jest „sterowanie” rozmową przez pacjenta w celu otrzymania konkretnych informacji, wywoływania konkretnych akcji lub np. uzyskania połączenia w konkretnej sprawie – do rejestracji czy do laboratorium, gdzie pacjent może sprawdzić status wyników swoich badań. Funkcja ta zyskuje na znaczeniu szczególnie w świetle projektu e-zwolnień lekarskich, które od wakacji będą jedynym sposobem przekazywania informacji o zwolnieniach, zastępując druk L-4, a także w kontekście trwającego pilotażu wdrożenia recept elektronicznych (e-recept);
  • nagrywanie i archiwizacja rozmów – dzięki tej funkcji możemy tworzyć archiwum, pozwalające na odtworzenie nagrań w przypadku wątpliwości dotyczących udzielanych informacji;
  • eliminacja nieobsłużonych połączeń – (w omawianym systemie 3CX zrealizowana np. za pomocą funkcji CallBack) – jeśli pacjent z powodu zbyt długiego oczekiwania zainicjował prośbę o oddzwonienie, otrzyma telefon zwrotny zaraz po zakończeniu rozmowy przez pierwszego wolnego konsultanta;
  • wideokonferencje – używane pomiędzy oddziałami placówek albo lekarzami różnych specjalności do omówienia danego przypadku lub też do komunikacji pomiędzy lekarzem a pacjentem. Dodając do tego możliwość załączenia dokumentów czy prezentowania treści, uzyskamy jednolitą platformę wymiany informacji;
  • raporty – dla osób zarządzających placówką to nie tylko możliwość zliczania połączeń przychodzących od pacjentów, ale również szczegółowe statystyki czasu trwania poszczególnych rozmów, nawet zapis powodów nawiązania połączenia (np. umówienie wizyty, uzyskanie informacji o dostępności danego specjalisty itp.), a także narzędzie do oceny wydajności pracy placówki medycznej.

> Tworzymy system UC

Aby poprawnie wdrożyć środowisko zintegrowane, musimy posiadać aktywną subskrypcję Azure. Pominiemy tu opis czynności koniecznych do jej założenia, gdyż proces ten jest prosty, szybki i nie wymaga komentarza. Do dalszych działań będziemy potrzebować identyfikatora aktywnej subskrypcji Azure. Aby go pobrać, przechodzimy do menu Cost Management + Billing (rys. 2.), gdzie do naszej dyspozycji dostępna jest lista subskrypcji, z której możemy skopiować interesujący nas identyfikator.

Następnie udajemy się na stronę 3cx.com, wybieramy opcję Try i wypełniamy formularz rejestracyjny.

Po poprawnym wykonaniu operacji zostaniemy przekierowani na stronę, na której znajdziemy pliki z oprogramowaniem dla różnych systemów operacyjnych, wersje klientów oraz dokumentację. Pocztą elektroniczną zostanie do nas wysłany odsyłacz weryfikujący, po kliknięciu którego otrzymujemy informację o poprawności wykonania procesu oraz o możliwych do zainicjowania akcjach. […]”

 

źródło:  Artykuł pochodzi z czasopisma „IT Professional” nr 06/2018.

(http://www.it-professional.pl/archiwum/art,8023,zunifikowana-komunikacja-w-placowkach-medycznych.html)

Read More

Znów dane medyczne udostępnione publicznie czyli kolejny “wyciek”

Podziel się

“Setki zrzutów ekranu i dokumentów z danymi osobowymi i medycznymi pacjentów oraz dane finansowe dziesiątek szpitali, w tym dane dostępowe do różnych systemów informatycznych oraz dane osobowe pracowników szpitali — takie informacje znajdowały się w publicznie dostępnym katalogu systemu stosowanego do obsługi placówek opieki zdrowotnej, obsługiwanego przez firmę Konsultant IT. Pobrać je mógł każdy. Ilość ujawnionych danych jest znaczna i może dotyczyć wielu szpitali z całej Polski, w tym szpitali psychiatrycznych.” – poinformował wczoraj serwis Niebezpiecznik.pl .

Pełną treść informacji można znaleźć tutaj: https://niebezpiecznik.pl/post/dane-pacjentow-i-szpitali-wyciekly-z-helpdesku-eskulapa-szpitale-powinny-zmienic-hasla/

Generalnie, podobnie jak w przypadku “wycieku” danych ze szpitala w Kole sprawa jest trywialna pod kątem bezpieczeństwa. Na koncie FTP na którym znajduje się system helpdeskowy firmy Konsultant IT udostępniony był przynajmniej do odczytu folder w którym znajdowały się wszystkie pliki załączników ze zgłoszeń systemu helpdeskowego firmy. Wśród tych załączników były m.in. zrzuty ekranu systemu Eskulap. Zrzuty zawierające między innymi dane osobowe pacjentów, rozpoznania chorób itp. Oprócz tego można tam było znaleźć dane finansowe w plikach Excel. Wśród tych plików były także dane osobowe pacjentów. Dodatkowo udostępniono dane dostępowe VPN do szpitali, pliki SQL.

Firma Konsultant IT wydała w tej sprawie oświadczenie, w którym poinformowano, że:

“System helpdesk zainstalowany jest na zewnętrznym serwerze, stworzyła go dla nas i realizuje nadzór autorski Firma DIMIMO. Do udostępnienia danych doszło na skutek błędu podczas migracji przez DIMIMO helpdesku, na nowy serwer. Katalog, który był zabezpieczony w oparciu o plik .htaccess został przeniesiony na serwer, na którym konfiguracja serwera www nie dopuszczała zmian w oparciu o ten plik. W ten sposób zabezpieczenie zostało zniwelowane. Po migracji zweryfikowano wiele zabezpieczeń, niestety prawdopodobnie z powodu rutyny popełniono błąd.”

Idąc za ciosem postanowiłem napisać maila do firmy Konsultant IT z pytaniami, które mnie nurtują:

Szanowni Państwo,
Zaniepokojony informacjami o umieszczeniu do publicznej wiadomości danych medycznych i osobowych w używanym przez Państwa systemie helpdeskowym, biorąc pod uwagę, że oprócz tego, że zawodowo zajmuję się ochroną danych osobowych i medycznych w systemach IT jestem także pacjentem kilku ośrodków w Polsce proszę o odpowiedzi na poniższe pytania ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że niepowołane osoby otrzymały dostęp m.in. do danych moich lub mojej rodziny na co kategorycznie nie wyrażałem zgody.

  1. Czy dla potrzeb świadczenia usług wsparcia użytkowników, biorąc pod uwagę, że jak mniemam mają Państwo dostęp do systemów zawierających dane osobowe i medyczne przetwarzane przez klienta, podpisywali Państwo ze współpracującymi szpitalami umowy powierzenia danych osobowych?
  2. Czy posiadają Państwo politykę bezpieczeństwa i instrukcję zarządzania systemami informatycznymi?
  3. Czy podpisują Państwo ze swoimi pracownikami jakiekolwiek klauzule poufności odnośnie danych przetwarzanych przez nich podczas świadczenia usług?
  4. Poproszę listę Państwa klientów korzystających z systemu helpdeskowego w woj. łodzkim i mazowieckim ponieważ tam korzystam usług ośrodków. Chcę wiedzieć czy szpitale, które przetwarzają moje dane stosują praktyki robienia zrzutów ekranu z danymi wrażliwymi do tego typu systemów jak Państwa helpdesk.
  5. Czy biorąc pod uwagę, że system helpdeskowy tworzyła dla Państwa firma zewnętrzna i jak się domyślam świadczyła usługi wsparcia mieli Państwo z nimi podpisaną przynajmniej umowę o powierzenie danych osobowych? Czy Państwa klienci wiedzieli o tym, że dane udostępniane są jeszcze komuś?

Proszę o pilne odniesienie się do zadanych pytań i potraktowanie sprawy poważnie. Przykro mi, że padło akurat na Państa ale w obliczu RODO temat ochrony tego typu danych jest szczególnie ważny i tego typu sytuacje pokazują jak wiele jeszcze jest w tym zakresie do zrobienia. Także w świadomości użytkowników i usługodawców..

Czekam na odpowiedź.

Zbierając to wszystko nasuwa mi się tylko jedno. Po raz kolejny przerażające jest jak wielka jest niewiedza i nieświadomość wszystkich osób zaangażowanych w tą sytuację.

Po pierwsze użytkowników systemów, co bardziej bolesne podejrzewam, że często także działów IT szpitali. Jak można załączać do systemu helpdeskowego takie dane? Zrozumiałe jest, że w pracy pewne rzeczy robi się na szybko, że problemy muszą być skutecznie rozwiązywane ale kompletnie nie jest to usprawiedliwieniem tego typu działań. Robienie zrzutów z hasłami dostępowymi do VPN itp. pozostawię bez komentarza.

Niestety w tej całej sytuacji nieprofesjonalna jest też postawa firmy udzielającej wsparcia a tłumaczenie się, że system ten robiła firma zewnętrzna jest śmieszne. Poza wszystkim już to właśnie oni powinni zwrócić uwagę swoim klientom na to, że takich rzeczy się robić nie powinno..

Dopóki nie zbudujemy we wszystkich na około świadomości i potrzeby bezpiecznego przetwarzania tego typu danych wszystkie konferencje odnośnie RODO, prawnicze wykłady na ten temat lub nawet próby egzekwowania nie dadzą żadnego efektu. Trzeba zacząć od zupełnych podstaw.