CSIOZ udostępnił dokumentację integracyjną w zakresie e-skierowania

Podziel się

Dokumentację można znaleźć pod adresem https://www.csioz.gov.pl/interoperacyjnosc/interfejsy/ . Obejmuje ona:

Dokumentacja integracyjna obejmuje:

  1. Specyfikację usług
  2. Opis i strukturę dokumentu elektronicznego skierowania
  3. Reguły biznesowe
  4. Kody wyników operacji
  5. Zasady otrzymania dostępu do środowiska integracyjnego .

Obiecano także, że pod koniec czerwca pojawi się środowisko testowe dla tej funkcjonalności.

0 Shares:
4 comments
  1. Pingback: keto birthday cake
  2. Pingback: keto diet pasta
  3. Pingback: gay fish dating
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like

Jak jest part II – szybka analiza przygotowania placówek do spełnienia wymagań związanych z EDM

Podziel się

Mamy harmonogram, wiemy co w zakresie podstawowym jest do zrobienia. Żeby zebrać wszystko “do kupy” należałoby jeszcze krótko powiedzieć o tym jak wygląda sytuacja w placówkach w danym momencie.  Najaktualniejsze dane mamy sprzed roku – to “BADANIE STOPNIA PRZYGOTOWANIA PODMIOTÓW WYKONUJĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ LECZNICZĄ DO OBOWIĄZKÓW WYNIKAJĄCYCH Z USTAWY Z DNIA 28 KWIETNIA 2011 R. O SYSTEMIE INFORMACJI W OCHRONIE ZDROWIA” przeprowadzone od kwietnia do sierpnia 2017 roku przez CSIOZ.

Nie będę omawiał wszystkich (opisanych dość szczegółowo) elementów raportu. Postaram się z niego wyłuskać co najważniejsze, żeby nie zanudzać. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do dokumentu. Jeżeli przeoczyłem coś istotnego można marudzić. 🙂

Raport został opracowany na podstawie otrzymanych 4101 ankiet – wypełnionych i pozytywnie zweryfikowanych. Ankiety były przekazywane w lipcu i sierpniu 2016. W badaniu wzięło udział ponad 18% wszystkich podmiotów, które jako główny rodzaj działalności wskazały Ambulatoryjne Świadczenia Zdrowotne, ponad 57% wszystkich szpitali (656 placówek) oraz ponad 51% całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitale. W przypadku dwóch ostatnich zatem można mówić o tym, że wyniki zostały opublikowane na podstawie grupy reprezentatywnej. Jeżeli chodzi o AŚZ to grupa reprezentatywna jest dla zakładów (96% wszystkich AŚZ biorących udział w ankiecie). Tej grupy nie osiągnęły ani POZ-y ani  praktyki lekarskie i pielęgniarskie.

Otóż okazuje się, że prawie 60% badanych podmiotów nie posiada w ogóle żadnej strategii informatyzacji placówki w ciągu najbliższych lat. To w kontekście wpisu: http://itwmedycynie.pl/2017/08/23/jak-jest/ jest co najmniej ciekawe. Można się domyśleć, że spośród tych, którzy posiadają, większość to szpitale chociaż wcale nie jest ich tak dużo jak przynajmniej ja się spodziewałem. Tylko 48% ankietowanych szpitali.

Co chyba niestety nie dziwi – tylko 29% ankietowanych posiada własną, wyodrębnioną w strukturze jednostkę IT. Większość to oczywiście szpitale, najgorzej w tym zestawieniu wypadają AŚZ-y.

Jeżeli ktoś nie ma IT to powinien mieć jakąś zaprzyjaźnioną firmę lub wykupione usługi, które dawały by możliwość poprawnego działania. Dla mnie suma tych podmiotów, które mają IT i tych które korzystają z jakiejś formy outsourcingu powinna wynosić przynajmniej 100%. Jest jednak inaczej. Tylko 24% szpitali, ponad 18% stacjonarnych i całodobowych świadczeń innych niż szpitalne i nieco ponad 16% AŚZ-tów korzysta z tego typu usług.

Nieco większą świadomość w temacie outsourcingu usług IT wykazały te placówki, które mają wyodrębnioną komórkę IT. Ale i tak jest ich bardzo mało. Dokładając do tego jeszcze to, że ponad 60% AŚZ-ów, prawie 10% szpitali i ponad 40% stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne nie posiada własnej serwerowni łatwo można dojść do wniosku, że w wielu placówkach dane medyczne są przetwarzane “na kolanie” lub na komputerze Pani Basi w recepcji. Pozwólcie, że nie będę brnął dalej jeżeli chodzi o stan istniejących serwerowni… A nadmienić jeszcze należy, że większość ankietowanych nie przeprowadziła nawet analizy finansowej związanej z koniecznością dostosowania się do norm, większość także nie ma zaplanowanych na ten cel żadnych środków finansowych. Czyżby chcieli zacząć planować gdy skończą się środki unijne? 🙂

W temacie wdrożonej polityki bezpieczeństwa teleinformatycznego CSIOZ twierdzi, że jest “nie najgorzej”. Ja twierdzę, że nie jest najlepiej 🙂 Pomimo tego, że trzeba ją mieć (http://itwmedycynie.pl/2017/08/28/elektroniczna-dokumentacja-medyczna-podstawowe-zasady-przetwarzania-obowiazujace-wszystkich/) ma ją tylko 82% szpitali, ponad 56% AŚZ-tów i 63% innych. Aż się boję jaka sytuacja jest w POZ-tach, nie myślę już o praktykach lekarskich. Z mojego doświadczenia wynika, że wszyscy twierdzą, że jakoś to będzie i nawet się tym nie przejmują i ani myślą generować sobie koszty. Błąd – bo poprawnie zaprojektowana nawet najmniejsza struktura tego typu nie jest zbędnym kosztem tylko zapewnia bezpieczeństwo i ułatwia pracę.

Jakby ktoś nie wiedział od jakiegoś czasu obowiązuje nas posiadanie e-rejestracji dla pacjenta. Stosowny dokument i wymogi (troszkę przesadzone ale jednak obowiązujące) można znaleźć tutaj. Na załączonym poniżej diagramie z raportu widać, że w tym zakresie też nie jest kolorowo:

Strasznie mi szkoda CSIOZ. Mają oni dobry dokument zawierający właściwie pigułkę tego co każdy podmiot powinien zrobić w zakresie dostosowania się do norm. Podane tam są różne ścieżki i możliwości do wyboru (będę to omawiał w kolejnych wpisach). Można z tego dokumentu wyciągnąć naprawdę wiele (pomijając fakt, że to już z trzecia jego wersja, ale jeżeli lepsza to ok). Okazuje się natomiast, że prawie 77% ankietowanych do tego dokumentu nawet nie zajrzało. A powinno ponieważ 84% ankietowanych, którzy czytali ten dokument uznało, że był on dla nich pomocny. (13,28% odpowiedziało w tym pytaniu “nie dotyczy”. Do tej pory nie wiem co to oznacza ale znaczące jest, że “nie” odpowiedziało tylko trochę ponad 1%)

Jeżeli chodzi o zastosowanie telemedycyny w zakresie swojej działalności to pomimo prężnego jej rozwoju i dużych pieniędzy wydawanych na PR 91% podmiotów nie wykorzystuje jej dobrodziejstw. Ciekawostką jest też to, że od poprzedniej ankiety (wykonywanej w 2014 roku) nic się nie zmieniło w tym zakresie.

Jaki z tego wszystkiego nasuwa się wniosek? Przecież tyle się o “e-zdrowiu” w środowisku mówi, są organizowane konferencje, prelekcje, debaty, jest tyle firm, które oferują rozwiązania.. ba! są nawet pieniądze unijne w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych na wdrożenia. A jednak chyba cały czas największym problemem jest świadomość powagi problemu a właściwie jej brak.. ciężko jest przyjąć, że jak coś do tej pory funkcjonowało to było to źle i trzeba ponieść jakieś koszty, żeby było dobrze.. Nie pomaga też niestety to co się dzieje na szczeblu państwowym z projektami mającymi się przyczynić do poprawy stanu rzeczy. Co i rusz słychać jest o zmianach harmonogramu, zmianach treści rozporządzeń, ustaw, nieprzystosowaniu przepisów już istniejących. Słyszy się też ile wydano już na P1 pieniędzy i widać jakie są tego efekty. Mało tego, wszyscy wiemy jak ogromne są potrzeby służby zdrowia w innych obszarach i jak niektóre rzeczy są źle zorganizowane i nie funkcjonują jak należy.. Nie ma się zatem co dziwić, że ludzie nie podchodzą do sprawy poważnie skoro można odnieść wrażenie, że odgórnie następuje próba wymuszenia czegoś, czego u źródła nikt nie ogarnia. Sytuację pewnie ratuje trochę próba edukacji środowiska, szereg inicjatyw mających na celu popularyzację wiedzy w temacie bezpieczeństwa przetwarzania tak wrażliwych danych jak dane medyczne oraz PR często wielkich korporacji zajmujących się sprzedażą rozwiązań informatycznych zarówno sprzętu jak i oprogramowania. Oni jednak wiadomo – są nastawieni na zysk. Myślę, że jak w całym świecie IT można odnieść wrażenie, że dobro samego klienta na pierwszym miejscu nie jest.

Nie można jednak powiedzieć, że nie dzieje się nic – coraz więcej placówek decyduje się na pochylenie się nad wyzwaniem zwanym Elektroniczna Dokumentacja Medyczna. I dla nich z tego miejsca gratulacje! Do pozostałych trzeba po prostu dotrzeć, i tempo tego docierania trzeba jednak znacznie przyspieszyć bo w przeciwnym razie myślę, że zejdzie się nam jeszcze ze 30 lat.

Read More

Dofinansowanie NFZ na informatyzację POZ – szczegóły

Podziel się

Zgodnie z zamieszczonym 6 listopada Zarządzaniem Prezesa NFZ “w sprawie warunków rozliczania środków pochodzących z dotacji celowej z budżetu państwa na dofinansowanie zakupu urządzeń informatycznychi oprogramowania oraz kosztów niezbędnego szkolenia świadczeniodawców” możliwe stało się ubieganie o zwrot kosztów na informatyzację. Proces obwarowany jest kilkoma wymogami a maksymalna kwota zwrotu o jaką można się ubiegać to 3500 zł na “stanowisko lekarza”, maksymalnie na 4 stanowiska w placówce. Po Polsku – maksymalnie 14000 zł.

Pierwotnie pieniądze  były “konkretnie” na:

  • wydatki poniesione przez świadczeniodawców na zakup urządzeń informatycznych i oprogramowania oraz niezbędnego szkolenia świadczeniodawcy w 2018 r., pod warunkiem, że zostały sfinansowane ze środków własnych świadczeniodawcy, przed złożeniem wniosku o udzielenie dofinansowania
  • wydatki poniesione przez świadczeniodawców na szkolenia z zakresu kompetencji cyfrowych osób wystawiających zaświadczenia lekarskie i osób upoważnionych do wystawiania takich zaświadczeń

W związku z wieloma zapytaniami i niezgodnościami co do możliwości zwrotu poniesionych kosztów NFZ opublikował wczoraj komunikat dla świadczeniodawców POZ ubiegających się o dofinansowanie informatyzacji ze środków pochodzących z dotacji celowej z budżetu państwa gdzie precyzyjniej wskazano co autor w pierwotnym zarządzaniu miał na myśli. Cytując źródło:

“W związku z licznymi pytaniami kierowanymi do Narodowego Funduszu Zdrowia w zakresie prawidłowej kwalifikacji urządzeń informatycznych i oprogramowania do dofinansowania ze środków z dotacji celowej z budżetu państwa Narodowy Fundusz Zdrowia uprzejmie informuje:

Urządzenia informatyczne to:

  • maszyny przenośne do automatycznego przetwarzania danych o masie do 10 kg, tj.: laptopy, notebooki,
  • komputery kieszonkowe (np. notesy komputerowe) i podobne,
  • maszyny do automatycznego przetwarzania danych w formie systemów,
  • pozostałe maszyny do automatycznego przetwarzania danych, zawierające lub nie w tej samej obudowie jedno lub dwa urządzenia następującego typu: urządzenia pamięci, urządzenia wejścia i wyjścia,
  • urządzenia peryferyjne wyjścia (klawiatura, mysz itp.),
  • skanery (z wyłączeniem urządzeń wielofunkcyjnych zawierających drukarkę, skaner, kopiarkę i/lub faks),
  • drukarki atramentowe używane z urządzeniami do przetwarzania danych,
  • drukarki laserowe używane z urządzeniami do przetwarzania danych,
  • pozostałe drukarki używane z urządzeniami do przetwarzania danych,
  • jednostki wykonujące co najmniej dwie z następujących funkcji: drukowanie, skanowanie, kopiowanie, faksowanie,
  • pozostałe peryferyjne urządzenia wejścia lub wyjścia,
  • urządzenia pamięci do nieruchomych nośników informacji,
  • urządzenia pamięci do ruchomych nośników informacji,
  • pozostałe jednostki do maszyn do automatycznego przetwarzania danych,
  • części i akcesoria do maszyn liczących,
  • półprzewodnikowe urządzenia pamięci trwałej.

Oprogramowanie to:

  • systemy operacyjne
  • programy użytkowe (aplikacje) wykorzystywane do obsługi poradni,
  • oprogramowanie zabezpieczające właściwe oprogramowanie wykorzystywane do obsługi poradni (antywirus, firewall, itp.)”

Sprawa zatem powinna się bardziej rozjaśnić (podejrzewam, że dla obu stron). I nie czepiajmy się nomenklatury: “maszyny przenośne do automatycznego przetwarzania danych o masie do 10 kg, tj.: laptopy, notebooki” 🙂

Odpowiadając na pytania Klientów – tak – wdrożenie naszego rozwiązania usprawniającego pracę recepcji i koordynację kontaktu z pacjentem (3cx) zgodnie z zamieszczonym uszczegółowieniem “łapie się” do tego dofinansowania.

Miłego weekendu!

W jaki sposób uruchomić darmowy system wideokonferencyjny w placówce medycznej? część 1

Podziel się

Ścieżek pewnie jest wiele, przedstawię jedną z nich. Na przykładzie bardzo ostatnio popularnego wśród placówek medycznych systemu typu Unified Communications3cx . A co to w ogóle jest i w jakim celu nam to jest potrzebne?

To bardzo dobre pytanie. Systemy tego typu to połączenie systemów VOiP (w dużym skrócie – telekomunikacyjnych) oraz wszystkich innych funkcjonalności związanych z poprawą komunikacji w organizacji. Jednolitą komunikację definiuje się jako proces, w którym wszystkie środki komunikacji, urządzenia i media są zintegrowane, pozwalając użytkownikom pozostawać ze sobą w kontakcie w czasie rzeczywistym bez względu na miejsce pobytu. Celem jednolitej komunikacji jest optymalizacja procedur biznesowych i ułatwienie komunikacji międzyludzkiej dzięki upraszczaniu procesów. A

le po co nam to w placówce medycznej ktoś zapyta? Jak to po co? 🙂 To idealne narzędzie zapewniające optymalizację wielu problemów z komunikacją na linii placówka-lekarz, rejestracja-pacjent, pacjent-lekarz . W dobie legislacji dążącej do ułatwień związanych z telekonsultacjami oraz tematami związanymi z opieką koordynowaną tego typu rozwiązania to idealne narzędzia do komunikacji. Tym bardziej, że umożliwiają także bezpieczną wymianę dokumentów, czy przeprowadzanie prezentacji.

Nie będę jednak w tym wpisie zajmował się roztrząsaniem wszystkich funkcjonalności tego typu systemów i możliwości wykorzystania w naszych placówkach, zostawię to na później. Dziś skupię się na pokazaniu w jaki sposób postawić sobie w pełni działający system.

Licencjonowanie i wymagania sprzętowe

Licencjonowanie produktu jest możliwe na dwa sposoby. Z jednej strony można wykupić licencję roczną, z drugiej licencje wieczystą. W tym drugim przypadku jednak darmowe wsparcie mamy na rok. Później trzeba je komercyjnie przedłużyć. W obu wspomnianych przypadkach cena  licencji jest zależna od dwóch rzeczy:

– liczby jednoczesnych połączeń – zarówno wewnętrznych jak i zewnętrzne

– wersji oprogramowania. Mamy do wyboru trzy. Standard, Professional oraz Enterprise. Do wideokonferencji wystarczy Standard i na ten moment na tym poprzestańmy. Jakby ktoś chciał więcej info o różnicach pomiędzy wersjami to może sobie poczytać tutaj: https://www.3cx.com/phone-system/edition-comparison/ .

Producent oprogramowania 3cx oferuje darmową licencje w wersji Standard do 16 jednoczesnych połączeń na 1 rok. Po roku licencja ta zostaje darmowa (w przypadku gdy nie opłacimy jej przedłużenia), zmienia się tylko ilość jednoczesnych połączeń – jest zmniejszana do 4. Co dla nas (biorąc pod uwagę temat wpisu) najważniejsze – w tym rodzaju licencji mamy funkcjonalność wideokonferencji do 25 jednoczesnych uczestników. Wykorzystajmy to zatem!

Aha.. jeszcze wymagania sprzętowe.. Tutaj mamy dwie drogi. Jedna z nich to instalacja naszego serwera 3cx na którejś z maszyn w naszej placówce. Dostępna jest wersja dla Windowsa i Linuxa. Wymagania nie są bardzo wyżyłowane. Zgodnie z dokumentację w wersji do 16 jednoczesnych połączeń to:

CPU Intel® Core™ i3-3210 Processor (3M Cache, 3.20 GHz)
Memory 2 GB
HDD SATA 30GB
Can be Virtualized Yes
NETWORK 100/1000 Mbit/s

Więcej szczegółów odnośnie wymagań sprzętowych i konkretnych wersji systemów operacyjnych, które są wpierane znajdziecie na https://www.3cx.com/docs/recommended-hardware-specifications-for-3cx/ oraz https://www.3cx.com/docs/supported-operating-systems/ .

System możemy zainstalować lokalnie lub wykorzystać swoje konto w chmurze publicznej. 3cx jest kompatybilny z następującymi dostawcami:

– Google Cloud

– OVH

– AWS

– 1&1

lub z każdym innym wspierającym protokół OpenStack API w wersji 2.0. Przez kompatybilność rozumiem, że cała potrzebna do utworzenia instancji serwera infrastruktura tworzy się automatycznie. Nasza rola ogranicza się do podania dostawcy chmury u którego mamy konto oraz do wybrania po jego stronie parametrów maszyn wirtualnych, które chcemy wykorzystać do instalacji.

Instalacja systemu

Instalację zaczynami od wejścia na stronę www.3cx.com do zakładki Try. Wypełniamy  tam swoje dane i klikamy Submit & Download . Number of extensions jest to orientacyjna liczba numerów wewnętrznych/użytkowników, których będziemy chcieli skonfigurować w systemie.

Po wypełnieniu formularza otrzymamy dostęp do strony z instalkami oraz dokumentacją systemu. Jeżeli chcemy instalować oprogramowanie na własnej maszynie to jest dobry moment aby pobrać pliki instalacyjne. Otrzymamy też na maila link potwierdzający aplikację o nową licencję. Po jego kliknięciu będziemy mieć dostępny nasz klucz licencyjny oraz możliwość wyboru rodzaju instalacji. My idziemy do chmury, wybieramy zatem Deploy in Your Cloud.

Otworzy nam się dokładnie to samo co dzieje się podczas instalacji systemu on-premise na własnym serwerze. Na początek konfigurujemy strefę czasową, numeracyjną oraz język.

W kolejnym kroku wybieramy swoją nazwę dla serwera oraz domenę. Podczas instalacji zostanie wygenerowany automatycznie darmowy na okres 1 roku certyfikat ssl.

oraz ilość znaków numeru wewnętrznego, których potrzebujemy. Uwaga – proponuje to dobrze przemyśleć, to co tutaj zaznaczymy zostaje już na zawsze 😉

Nadszedł czas na wybór dostawcy chmury.  Ja wybieram Azure. Wpisuję id swojej subskrypcji i w kolejnym kroku jestem proszony o podanie poświadczeń do swojego konta Azure i o akceptację dostępu do niego przez aplikację 3cxapp, która zrobi za nas całą robotę.

Później idąc tropem minimalnych wymagań przedstawionych wyżej wybieramy rodzaj maszyny na której chcemy postawić nasza instalację oraz wybieramy region. I to generalnie tyle.

UWAGA! Raz czy dwa po kroku wyboru  maszyny wirtualnej zdarzyło mi się, że system wrócił do kroku w którym należy podać strefę czasową, numeracyjną itp. Instalacja jednak się utworzyła. Temat zgłosiłem. Nie dzieje się tak dla Google Cloud. Podejrzewam, że może to być spowodowane tym, że 3cx spiął się z Azure w tamtym tygodniu jakoś i jeszcze nie wszystko jest w 100% dopracowane.

Czekamy cierpliwie aż nasza infrastruktura wirtualna zostanie utworzona. Zostaniemy o tym poinformowani komunikatem:

W przypadku Azure stworzona infrastruktura wygląda w ten sposób:

Po poprawnym zakończeniu instalacji otrzymujemy wiadomości mailowe. Jedną z danymi związanymi z dostępem do konsoli zarządzania oraz innymi rzeczami związanymi z administrowaniem systemem:

oraz drugi – z danymi potrzebnymi zwykłemu użytkownikowi systemu. Takiego maila otrzyma każdy, któremu utworzymy w systemie konto.

W ten dość prosty i szybki sposób mamy do pracy gotowy system.

W przypadku gdy instalację robiliśmy  na własnym serwerze pierwszą rzecz jaką polecam do zrobienia po zalogowaniu do konsoli to sprawdzenie FirewallCheckera. Biorąc pod uwagę, że system 3cx korzysta z zewnętrznych (z perspektywy naszej instalacji) serwerów do wideokonferencji musimy mieć do i z maszyny otwarty port 443:

W przypadku instalacji cloudowej wszystkie porty potrzebne do usług 3cx otwierają się automatycznie I nie musimy się tym przejmować (testowałem dla Azure, OVH oraz dla Google Cloud). Na wszelki wypadek jednak dobrze to zweryfikować.

Odsapnijmy teraz i w oczekiwaniu na część drugą w której omówimy funkcjonalności związane z tworzeniem, obsługą i możliwościami wideokonferencji cieszmy się piękną wiosną 🙂

Chmura a potrzeby podmiotów medycznych

Podziel się

Poniżej zamieszczam treść do zajawki artykułu zamieszczonego na łamach IT Professional. Aktualnie z tego cyklu ukazały się 3 artykuły, czwarty jest w trakcie drukowania.

Informatyzacja placówek szeroko pojętej ochrony zdrowia trwa w najlepsze. Mnogość różnego rodzaju projektów, regulacji prawnych, a także zbliżające się wielkimi krokami nowe rozporządzenie o zasadach przetwarzania danych osobowych (rodo) wywołuje duże poruszenie w branży. Czy chmura odpowiada potrzebom podmiotów medycznych? Czy warto przyjrzeć się tego typu rozwiązaniom? Jak wygląda sytuacja u samych zainteresowanych?

Z  doniesień medialnych wszyscy wiemy, że nasz system ochrony zdrowia od lat zmaga się z wieloma problemami organizacyjno-finansowymi. Podobna sytuacja występuje w przypadku informatyzacji sektora. Informatyzacji rozumianej jako spójny zestaw usług na poziomie ogólnopolskim, bo nie ma co ukrywać, że prywatne podmioty oferujące usługi medyczne (zwłaszcza te duże) mają dużą świadomość informatyczną i radzą sobie znakomicie. I to radzą sobie zarówno z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii w celu ułatwienia życia pacjentom, jak i sprawnością systemów IT w zakresie obsługi procesów wewnątrz organizacji. Dzięki środkom unijnym także duża liczba szpitali podległych resortom czy też władzom na różnego rodzaju szczeblach samorządowych wdrożyła, bądź wdraża, nowoczesne rozwiązania. Na szczeblu ogólnopolskim sprawa jednak nie jest taka prosta. Od lat trwają prace nad Elektroniczną Platformą Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (tzw. system P1).

Na projekt ten wydano już ogromnie dużo pieniędzy, a z powodu wielu problemów został dla niego opracowany plan naprawczy. Przyjęto nowe założenia, które mówią o tym, co i kiedy ma zostać wdrożone i uruchomione.

Zgodnie z opublikowanym 9 maja 2017 r. komunikatem dotyczącym regulacji prawnych w zakresie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (tinyurl.com/mz-komunikat) „trwają prace legislacyjne dotyczące nowelizacji ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia, których celem jest m.in. doprecyzowanie definicji elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) oraz obowiązku stosowania Polskiej Implementacji Krajowej (PIK) HL7 CDA (Clinical Document Architecture) oraz formatów EDM, które będą publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Zdrowia, a także zmiana terminów dotyczących obowiązku stosowania EDM”. Ustalono też następujące terminy obowiązywania poszczególnych usług:

  • e-recepta – obowiązek wystawiania recepty w postaci elektronicznej – od 1 stycznia 2020 r.;
  • e-skierowanie – obowiązek wystawiania skierowania w postaci elektronicznej – od 1 stycznia 2021 r.;
  • pozostała część EDM (tj. dokumenty wskazane w rozporządzeniu wydanym na podstawie art. 13 ustawy):

– obowiązek prowadzenia w postaci elektronicznej – od 1 stycznia 2019 r.;
– obowiązek wymiany za pośrednictwem Platformy P1 – od 1 stycznia 2021 r.
Na „pierwszy ogień” idą zatem głównie szpitale. Nie możemy jednak zapominać o tym, że od lipca 2018 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uruchamia obowiązek wystawiania elektronicznych zwolnień lekarskich dla wszystkich lekarzy. Dodatkowo pojawiają się legislacyjne ułatwienia dla rozwiązań telemedycznych. Zgodnie z wizją opracowaną na potrzeby nowo powstającej Strategii Rozwoju e-Zdrowia dla Polski na lata 2018–2022 „(…) dzięki spójnemu rozwojowi e-zdrowia do 2022 roku system opieki zdrowotnej w Polsce stanie się bardziej skuteczny, efektywny ekonomicznie i dostępny dla obywatela (…)”.

Nie bez wpływu na potrzeby placówek ochrony zdrowia jest także mające zastosowanie dla każdej branży wchodzące w życie od maja 2018 roku unijne ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (rodo), które reguluje zasady przetwarzania tego typu danych. Biorąc pod uwagę, że w środowiskach informatycznych ochrony zdrowia mamy dodatkowo dane medyczne, które są opatrzone klauzulą szczególnej wrażliwości, nie można przejść obojętnie obok potrzeb technicznych i możliwości, jakie dają nam rozwiązania informatyczne w tym kontekście.

Jak widać, wyzwań informatycznych jest bardzo dużo. Aby mieć pełny obraz sytuacji, należy jeszcze przyjrzeć się aktualnemu stanowi informatyzacji podmiotów ochrony zdrowia.

źródło: Artykuł pochodzi z czasopisma „IT Professional” nr 03/2018.

http://www.it-professional.pl/archiwum/art,7919,chmura-a-potrzeby-podmiotow-medycznych.html

W jaki sposób uruchomić darmowy system wideokonferencyjny w placówce medycznej? część 2

Podziel się

W poprzedniej części przygotowaliśmy do pracy nasz system. Na zdefiniowanego dla swojego konta maila w poprzedniej części dostaliśmy pełną informację o swoim koncie i dostępach zarówno do konsoli zarządzania jak i do Webclienta – przeglądowej aplikacji, dzięki której możemy korzystać między innymi z wideokonferencji. Na tym się skupmy, przedtem jednak pokaże szybko w jaki sposób utworzyć nowego użytkownika z poziomu konsoli administratora – w przypadku, gdyby trzeba było to zrobić dla któregoś z lekarzy w naszej placówce, który zechce konsultować zdalnie z innym specjalistom lub gdybyśmy chcieli przygotować konto dla pacjenta. Nie jest to jednak konieczne – aby pacjent mógł korzystać z wideo konsultacji wystarczy wysłać mu unikalny link stworzonej wideokonferencji. Ale zacznijmy od początku.

Stworzenie nowego usera (extension) odbywa się z poziomu administratora i sprowadza się do wejścia w zakładkę Extension oraz klikniecie przycisku Add. Następnie podajemy dane nowego użytkownika – na potrzeby wideokonferencji wystarczy wpisać First name i Email address aby użytkownik mógł otrzymać informację o swoich danych logowania. Extension number jest generowany automatycznie. Na marginesie – to numer wewnętrzny użytkownika w “sieci telefonicznej”. Utwórzmy użytkownika CSK Kardiologia, później nam się przyda.

Jeżeli chodzi o wideokonferencje to w konsoli administracyjnej mamy też możliwości zmiany standardowej konfiguracji. Niektóre z tych opcji można zmienić na etapie tworzenia samego Webmeetingu. Ważnym aspektem przy tych parametrach jest Lokalizacja spotkania oraz Pasmo wideo. Ten pierwszy to wskazanie odpowiedniego serwera 3cx, który będzie odpowiadał za nasze spotkanie – tutaj z doświadczenia jeżeli jesteśmy w Polsce najlepiej wybrać Węgry lub Niemcy. Kolejny parametr to maksymalne pasmo wykorzystywane przez klientów i serwer podczas konferencji. W przypadku protokołu WebRTC używanego przez nasze rozwiązanie pasmo to jest zbliżone do podanej tutaj wartości, zatem trzeba pamiętać, że w przypadku połączenia większej ilości użytkowników oraz niestabilnego połączenia internetowego w niektórych przypadkach może się pojawić opóźnienie w dostarczaniu obrazu. Wtedy z reguły należy ten parametr po prostu zmniejszyć.

(opcje te są dostępne także z poziomu tworzenia przez użytkownika wideokonferencji – przy ustawieniach dostępnych obok opcji Profil webmeeting)

W ustawieniach tych możemy także zmodyfikować szablony wiadomości mailowych dla użytkowników zaplanowanych spotkań. Standardowo każdy użytkownik jest informowany mailowo po stworzeniu Webmeetingu oraz 30 minut przed jego rozpoczęciem. W przypadku anulowania spotkania także wysyłany jest mail.

Więcej wiedzy nie potrzebujemy. Przejdźmy teraz na nasze konto zwykłego użytkownika systemu logując się na link podany w mailu. Ma on postać: https://nasza-nazwa.3cx.pl:5001/webclient/ lub podobną.

Omówmy najpierw proponowaną logikę, bo dużo od tego zależy. Ja standardowo proponuję następującą realizację 3 scenariuszy:

  • telekonsultacja z lekarzem specjalistą z innej placówki – w tym przypadku zakładam (chociaż nie jest to konieczne), że nasza placówka (niech będzie to POZ) współpracuje z konkretnymi specjalistami w konkretnym ośrodku. W takim przypadku z pewnością potrzebne jest ustalanie z wyprzedzeniem terminów konsultacji poszczególnych przypadków. W 3cx możemy takie konsultacje zaplanować. W jaki sposób? Oczywiście za pomocą zakładki Zaplanuj konferencję. Wybieramy typ konferencji Wideo oraz czy ma się rozpocząć natychmiast czy Później. Nasza jest planowana, zatem wybieramy Później. Jeżeli wybierzemy później to podajemy dane rozpoczęcia oraz czas trwania. Do tego nazwę spotkania oraz ewentualny opis spotkania. Profil – Webmeeting. W zakładce kalendarz natomiast mamy do wyboru w jaki sposób poinformować zainteresowanych oraz gdzie w swoich zasobach zapisac info o spotkaniu. Mamy tutaj do wyboru Kalendarze Google, Office365, Outlook Online lub ewentualnie plik iCal (do zaimportowania do Outlooka zainstalowanego na komputerze). Możemy też po prostu podać użytkowników (utworzonych w systemie) lub adresy mail zewnętrznych, którzy ewentualnie mają w spotkaniu uczestniczyć. W omawianym przypadku wybieramy 3cx (direct email) i wybieramy stworzonego wcześniej użytkownika – nasz ośrodek konsultacyjny.

Po potwierdzeniu nasze spotkanie zostanie dodane do listy zaplanowanych. W razie potrzeby mamy dostępny bezpośredni link do niego, możemy dodać innych użytkowników i wykonywać inne podstawowe operacje.

Ten rodzaj konfiguracji może zostać także wykorzystany z powodzeniem dla wielodziałowych placówek w celu organizowania zebrań czy innego rodzaju wewnętrznych spotkań.

  • konsultacje lekarz-pacjent – w tym scenariuszu przyjmujemy, że jest to konsultacje jednorazowa – pacjent zatem nie musi mieć utworzonego konta w naszym systemie. Będzie on otrzymywał jednorazowy spersonalizowany link, który będzie unikalny w obrębie konsultacji. Można sobie wyobrazić także, że ma – może się to przydać chociażby w koordynacji jego opieki w przypadku cyklicznych zdalnych konsultacji, jednakże wtedy wygląda to dokładnie jak w przypadku powyżej i nie wymaga omówienia. W tym momencie zakładamy, że konto w systemie ma nasz lekarz i pacjent umówił konsultacje (czy to telefonicznie, czy przez stronę www czy osobiście). Musimy wtedy podać jego mail, tak aby dotarł do niego link oraz umówiony termin i aby otrzymał przed nim przypomnienie. W tym przypadku postępujemy podobnie jak powyżej, natomiast zamiast użytkownika naszego systemu podajemy maila pacjenta. Od tej pory wizyta jest umówiona.
  • szkolenia personelu, edukacja pacjentów – w tym przypadku mogą nam się przydać funkcjonalności typu tworzenie ankiet podczas wideokonferencji, udzielanie głosu osobą, które chcą go zabrać lub w ekstremalnych przypadkach wyrzucanie niepokornych użytkowników. W takim przypadku wybieramy jako profil spotkania – Webinar (classroom). Możemy jak w poprzednich przypadkach podać po prostu maile użytkowników ale możemy także skorzystać z zewnętrznego systemu – np. kalendarza Google z którego korzystamy w placówce do organizacji niektórych spraw operacyjnych (tak, jest to zgodne z RODO a do tego też darmowe). W takim przypadku w naszym terminarzu mamy już taką konferencję uwzględnioną.

Warto zaznaczyć, że wideokonferencje możemy organizować na dowolnym urządzeniu. Wymagana jest przeglądarka Chrome lub Firefox. W przypadku gdy korzystamy z Androida lub iOS musimy ściągnąć aplikację i też działa. Tak elastyczna forma pozwoli z pewnością na pełne wykorzystanie chociaż oczywiście dobrą praktyką byłoby zorganizowanie sobie w placówce chociażby jednego stanowiska skonfigurowanego pod nasze wideokonferencje – komputera PC wraz z zestawem wideokonferencyjnym. Po to, żeby nie rozwiązywać na cito problemów technicznych tylko zawsze być gotowym do wideo konsultacji.

W kolejnej części w końcu będziemy z nich korzystać i omawiać poszczególne funkcjonalności, które mogą przydać się podczas omówionych wyżej przykładowych spotkań.

Zabezpieczenia danych medycznych w chmurze

Podziel się

I idąc za ciosem kolejny artykuł (żeby nie było, że nic nie publikuje ;)) Tym razem o sposobach zabezpieczeń danych medycznych na przykładzie konkretnych mechanizmów w Azure.

Przyglądamy się rozwiązaniom chmurowym pod kątem zabezpieczenia danych w sektorze medycznym w podziale na ogólnie przyjęte rodzaje platform chmurowych oraz mechanizmy, dzięki którym to bezpieczeństwo można zwiększyć, a także wykazać się zasadą rozliczalności, o której tak wiele mówi się w kontekście nowego unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych.

Bardzo ważnym aspektem pojawiającym się u każdego managera IT, którego organizacja przetwarza dane o szczególnym priorytecie, jest kwestia zapewnienia bezpieczeństwa tych danych. Nie inaczej jest i w przypadku danych medycznych – ich bezpieczeństwo powinno być priorytetem. „No jak to, przecież się nie da”, „przecież muszę mieć możliwość fizycznego audytu danych, za które odpowiadam”, „trzymanie danych medycznych gdzieś za granicą jest niemożliwe i niebezpieczne” – często na konferencjach w oficjalnych pytaniach czy kuluarowych rozmowach słychać takie wątpliwości. Przyjrzyjmy się zatem w pierwszej kolejności temu, co mówią nam nowe regulacje odnośnie do wymagań, jakie trzeba spełnić z perspektywy podmiotu przetwarzającego dane osobowe w chmurze.

Zarówno przepisy uodo, jak i rodo regulują i dopuszczają powierzenie danych osobowych. Trzeba pamiętać o tym, że Komisja Europejska w motywie 81 preambuły rodo wskazuje na konieczność korzystania wyłącznie z usług takich podmiotów przetwarzających, które zapewniają wystarczające gwarancje wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych, w szczególności jeżeli chodzi o wiedzę fachową, wiarygodność i zasoby, odpowiadających wymaganiom bezpieczeństwa przetwarzania, w tym wymaganiom określonym przez rodo. Najlepszą wskazówką w szukaniu odpowiedniego usługodawcy usług chmurowych (także zgodnie z dokumentem „Rekomendacje Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia w zakresie bezpieczeństwa oraz rozwiązań technologicznych stosowanych podczas przetwarzania dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej”) mogą być międzynarodowe standardy postępowania z danymi osobowymi, a zatem normy takie jak: ISO/IEC 27001, ISO/IEC 27002, ISO/IEC 22301 oraz normy branżowe, np. ISO 13606-1, ISO 13606-4. Warto zwrócić też uwagę na normę ISO/IEC 27018.

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę z możliwych incydentów bezpieczeństwa, które są nieco odmienne dla rozwiązań chmurowych w porównaniu z rozwiązaniami on premise. Rozważaniami na ten temat na poziomie europejskim zajęła się Grupa Robocza art. 29, która w opinii 5/2012 w sprawie przetwarzania danych w chmurze obliczeniowej przyjętej w dniu 1 lipca 2012 r. przeanalizowała kwestie istotne dla dostawców usług przetwarzania danych w chmurze działających w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) oraz ich klientów, określając wszystkie mające zastosowanie zasady z dyrektywy o ochronie danych UE (95/46/WE) oraz dyrektywy o prywatności i łączności elektronicznej 2002/58/WE (zrewidowanej dyrektywą 2009/136/WE). Wtedy nie było jeszcze mowy o rodo, ale specjaliści wskazują, że w tym zakresie nie zachodzą żadne zmiany w opinii.

Główne opisane zagrożenia obejmują brak kontroli oraz brak przejrzystości (różne aspekty, m.in.: brak dostępności, brak integralności, brak odizolowania). W ramach grupy roboczej opracowano także wytyczne dla klientów i dostawców usług przetwarzania danych w chmurze. To ważny aspekt związany z bezpieczeństwem przetwarzania danych osobowych i wrażliwych (a zatem także medycznych), ponieważ właśnie te wytyczne powinny być dla działów IT podstawą do opracowywania procedur ochrony danych przetwarzanych w środowiskach, za które odpowiadają. Są one także podstawą do zrozumienia, na jakich zasadach przetwarzać w chmurze dane swojej organizacji, aby zapewnić im bezpieczeństwo oraz sobie kontrolę nad nimi. Zgodnie ze wspominanym wcześniej dokumentem opracowanym przez CSIOZ najważniejsze z nich to:

  • Odpowiedzialność klienta usługi w chmurze jako administratora – klient powinien wybrać dostawcę usługi w chmurze, który gwarantuje zgodność z przepisami w zakresie ochrony danych, co odzwierciedlają odpowiednie zabezpieczenia umowne;
  • Zabezpieczenia w przypadku powierzenia – przepisy dla podmiotów, którym powierzono realizację usług, powinny być przewidziane w każdej umowie pomiędzy dostawcą usługi w chmurze i jego klientami;
  • Przestrzeganie podstawowych zasad ochrony danych – klientowi należy zapewnić zrozumiałe informacje na temat środków technicznych i organizacyjnych wdrożonych przez dostawcę; klient w ramach dobrych praktyk powinien przekazać osobom, których dane dotyczą, informacje na temat dostawcy usługi w chmurze, jak również dane na temat lokalizacji, w których dane mogą być przechowywane lub przetwarzane;
  • Określenie i ograniczenie celu – klient powinien zapewnić zgodność z zasadami określenia i ograniczenia celu przetwarzania danych oraz zadbać o to, aby żadne dane nie były przetwarzane do innych celów przez dostawcę;
  • Zatrzymywanie danych – klient jest odpowiedzialny za zapewnienie, aby dane osobowe zostały usunięte ze wszystkich miejsc, w których są przechowywane, w przypadku gdy ich przetwarzanie nie odbywa się lub realizowane jest prawo (do zapomnienia) osoby, której dane dotyczą;
  • Zabezpieczenia umowne – umowa z dostawcą powinna zapewniać wystarczające gwarancje pod względem technicznych środków bezpieczeństwa i środków organizacyjnych;
  • Dostęp do danych – tylko upoważnione osoby powinny mieć dostęp do danych. W umowie powinna być zawarta klauzula poufności w odniesieniu do dostawcy i jego pracowników;
  • Zobowiązania do współpracy – klient powinien zapewnić, aby dostawca był zobowiązany do współpracy w związku z prawem klienta do monitorowania operacji przetwarzania, do ułatwiania realizacji praw osób, których dane dotyczą, do dostępu do/poprawiania/usuwania ich danych oraz do powiadamiania klienta usługi w chmurze o wszelkich naruszeniach ochrony danych mających wpływ na dane klienta;

źródło:  Artykuł pochodzi z czasopisma „IT Professional” nr 04/2018.

(http://www.it-professional.pl/archiwum/art,7951,zabezpieczenia-danych-medycznych-w-chmurze.html)